Zemsta byłego pracownika w opiniach Google i GoWork oraz negatywna opinia byłego pracownika
Były pracownik wystawił jedną gwiazdkę w Google, opisał firmę na portalu z opiniami o pracodawcach i wymienił kierownika z nazwiska. Pokazujemy, który wpis da się zgłosić, który trzeba zostawić i jak odpowiedzieć, żeby kandydat i klient stanęli po Twojej stronie.
Zasady opisujemy za polityką treści Map Google (konflikt interesów), regulaminami serwisów o pracodawcach oraz kodeksem cywilnym i karnym.
Sprawdź, co piszą o Twojej firmie byli pracownicy
Wpisz nazwę firmy albo NIP. Zobaczysz profil pracodawcy, ocenę i treść opinii dokładnie tak, jak widzi je kandydat.
Pracowałeś tam? Dodaj anonimową opinię i pomóż innym.
Krótka odpowiedź
Zemsta byłego pracownika w opiniach ma dwie różne drogi. W Mapach Google opinia byłego pracownika podpada pod konflikt interesów, który zasady Map wprost odnoszą do obecnych i byłych pracowników, więc zgłaszasz ją w tej kategorii i argumentujesz konfliktem, a nie samym faktem zatrudnienia. W serwisach o pracodawcach taka opinia jest na miejscu i znika tylko fragment łamiący regulamin: nazwisko, dane, wulgaryzmy, nieprawdziwy zarzut przestępstwa. Resztę równoważy rzeczowa odpowiedź pracodawcy.
- Opinie klientów w Google i opinie pracowników w serwisach o pracy. Każdy wymaga innej reakcji.
- 2 kanały
- Zgłoszenie opinii w Profilu Firmy w Google i odpowiedź pod opinią nic nie kosztują.
- 0 zł
- Kodeksu karnego. Zniesławienie ścigane z oskarżenia prywatnego, czyli z inicjatywy firmy.
- art. 212
- Rozsądny czas na odpowiedź pracodawcy, zanim wpis zacznie czytać każdy kandydat.
- 48 h
Sześć ruchów, które działają przy opinii-zemście
Najwięcej szkody robi nie sam wpis, tylko reakcja w pierwszym dniu: odpowiedź z nazwiskiem autora, groźba pozwu albo prośba do zespołu o „kontrę” w opiniach.
Zrzut ekranu z adresem i datą
Zanim cokolwiek zgłosisz, zapisz wpis z widocznym adresem strony, datą i nickiem. Jeśli autor go zmieni albo serwis usunie, dowód zostaje.
Zgłoszenie z jednym konkretnym naruszeniem
W Google kategoria konflikt interesów, w serwisie o pracy konkretny punkt regulaminu: dane osobowe, wulgaryzm, zarzut przestępstwa. Jedno naruszenie, jedno zdanie uzasadnienia.
Odpowiedź bez danych pracownika
Nie piszesz, kto to był, za co go zwolniono ani ile zarabiał. To dane osobowe i dobra osobiste byłego pracownika, a takie zdanie bywa groźniejsze dla firmy niż sama opinia.
Fakty zamiast emocji
Jedno zdanie, co firma sprawdziła, jedno, co jest nieprawdą, i kontakt do działu kadr. Kandydat czyta odpowiedź jak test, jak szef traktuje ludzi po rozstaniu.
Zero opinii na zamówienie
Prośba do zespołu o „kontrę” w opiniach albo kupione oceny to łatwy do wykrycia wzorzec. W Google kończy się zdjęciem wpisów, a przy opiniach konsumentów także ryzykiem kary UOKiK.
Wniosek dla firmy
Jeśli trzy różne osoby piszą o tym samym kierowniku, to nie jest zemsta jednej osoby. Wtedy zmiana w zespole działa lepiej niż każde zgłoszenie.
Co zrobić z opinią byłego pracownika krok po kroku
-
1
Zabezpiecz dowód
Zrzut ekranu z adresem, datą i treścią. Przy poważnym zarzucie zapis strony u notariusza albo przez niezależną usługę archiwizacji.
-
2
Ustal, gdzie stoi wpis
Mapy Google: zgłoszenie za konflikt interesów. Serwis o pracodawcach: tylko fragmenty łamiące regulamin.
-
3
Zgłoś i odpowiedz
Zgłoszenie z jednym naruszeniem. Równolegle krótka odpowiedź pracodawcy bez danych autora, bo zgłoszenie trwa dni albo tygodnie.
-
4
Przy odmowie odwołanie
Wewnętrzne odwołanie od decyzji serwisu na podstawie DSA. Przy nieprawdziwym zarzucie przestępstwa rozmowa z prawnikiem o pozwie.
Kiedy firma najczęściej trafia na opinię-zemstę
Po zwolnieniu dyscyplinarnym
Wpis pojawia się zwykle w tym samym tygodniu, często w kilku serwisach naraz i z podobną treścią. Seria podobnych wpisów z jednego okresu to argument w zgłoszeniu do Google.
Po sporze o wypłatę albo nadgodziny
Tu łatwo o zarzut, który jest częściowo prawdziwy. Lepiej działa odpowiedź z faktami i informacją, że sprawa została rozliczona, niż próba usunięcia.
Gdy pracownik odszedł do konkurencji
Opinia klienta w Google od osoby, która dziś pracuje u konkurenta, łamie zasadę konfliktu interesów podwójnie. Ujawnienie danych klientów albo cen może być też czynem nieuczciwej konkurencji.
Opinia byłego pracownika, serwis po serwisie
Ta sama treść ma inny status w zależności od tego, gdzie stoi. Tabela pokazuje, co zgłaszasz, czego nie zgłaszasz i co zostaje jako odpowiedź.
| Gdzie stoi opinia | Czy była praca to powód do zgłoszenia | Co realnie usuwa serwis | Co robisz z resztą |
|---|---|---|---|
| Mapy Google (Profil Firmy) | Tak, kategoria konflikt interesów | Wpis o doświadczeniu z pracy w firmie, wpis od konkurenta, spam | Odpowiedź właściciela, jeśli Google odmówi |
| Facebook (rekomendacje strony) | Nie wprost | Nękanie, mowa nienawiści, dane osobowe | Odpowiedź pod rekomendacją, formularz zniesławienia |
| GoWork | Nie, to forum o pracy | Pomówienia, dane osobowe, groźby i treści niezgodne z prawem | Odpowiedź pracodawcy w wątku |
| Indeed (opinie o firmie) | Nie, opinie piszą pracownicy | Wpisy łamiące wytyczne Indeed, opinię kasuje tylko autor | Odpowiedź z profilu firmy |
| uSzefa | Nie, opinie piszą pracownicy | Wpisy łamiące regulamin po zgłoszeniu do moderacji | Bezpłatna odpowiedź pracodawcy pod każdą opinią |
W serwisach o pracodawcach były pracownik ma prawo opisać swoje doświadczenie. Zgłoszenie „to zemsta” bez wskazania konkretnego naruszenia regulaminu kończy się odmową.
Czy Google usunie opinię byłego pracownika
Tak, jeśli opinia stoi w Mapach Google i opisuje pracę w firmie, a nie usługę. Zasady treści Map wymieniają wśród manipulowania ocenami treści oparte na konflikcie interesów i wprost piszą, że konflikt interesów może dotyczyć obecnych lub byłych pracowników. Opinie w Profilu Firmy mają opisywać doświadczenie klienta. Google nie zakazuje pracownikom pisania o pracodawcy, ale wpis typu „pracowałem tu pół roku, szef krzyczy na ludzi” w opiniach klientów jest relacją z zatrudnienia, a nie z usługi, i to jest argument w zgłoszeniu.
Zgłaszasz ją w Profilu Firmy przy samej opinii, wybierając kategorię konfliktu interesów. Google nie wie, kto u Ciebie pracował, więc najlepiej działają wpisy, w których autor sam to przyznaje. Jeżeli w treści nie ma słowa o pracy, a Ty tylko podejrzewasz byłego pracownika, zgłoszenie zwykle przegra, i wtedy zostaje odpowiedź. Szczegóły kategorii i odwołania opisujemy na stronie o usuwaniu negatywnych opinii Google.
Negatywna opinia byłego pracownika w serwisie o pracodawcach
Tu sytuacja jest odwrotna. Serwisy o pracodawcach istnieją po to, żeby obecni i byli pracownicy opisywali pracę, więc sam fakt, że autor odszedł w złej atmosferze, nie jest powodem do usunięcia. Moderacja usuwa konkretne fragmenty: imię i nazwisko z zarzutem, numer telefonu, wulgaryzmy, groźby, twierdzenie o przestępstwie podane jako fakt. Krytyka typu „chaos w grafiku, kierownik nie słucha” zostaje, nawet jeśli uważasz ją za przesadzoną.
Dlatego w tych serwisach pracodawca wygrywa głównie odpowiedzią. Kandydat, który widzi jedną gwiazdkę i pod nią spokojne wyjaśnienie z konkretem, czyta to inaczej niż samą gwiazdkę. Jak zgłaszać wpisy w poszczególnych serwisach, pokazujemy w przewodniku jak zgłosić opinię, a osobno dla usuwania opinii z GoWork.
Jak odpowiedzieć na opinię byłego pracownika
Dobra odpowiedź ma trzy zdania i żadnych danych osoby. Pierwsze mówi, że firma przeczytała wpis i sprawdziła sprawę. Drugie podaje fakt, który kandydat może zweryfikować: „wynagrodzenia za wrzesień zostały wypłacone 10 października, a nadgodziny rozliczamy w kolejnym miesiącu zgodnie z regulaminem”. Trzecie daje kontakt do kadr albo do właściciela. Bez ironii, bez „życzymy powodzenia u konkurencji”.
Czego nie pisać: kto to był, za co został zwolniony, że „sam pił w pracy”, że „ma sprawę w sądzie”. Takie zdanie ujawnia dane osobowe byłego pracownika, narusza jego dobra osobiste i w praktyce daje mu argument przeciwko firmie. Wzory odpowiedzi znajdziesz na stronie odpowiedź na negatywną opinię, a wersję dla serwisów o pracy w tekście o odpowiadaniu na negatywne opinie pracowników.
Kiedy zemsta byłego pracownika to sprawa dla sądu
Większość opinii-zemst to ostra krytyka, której sąd nie uzna za bezprawną. Granica przebiega przy twierdzeniach o faktach, które są nieprawdziwe i uderzają w dobre imię firmy: „szef kradnie z kasy”, „firma nie odprowadza składek”, „sprzedają przeterminowany towar”. Wtedy firma ma do wyboru powództwo cywilne o ochronę dóbr osobistych (art. 23, 24 i 43 Kodeksu cywilnego) albo prywatny akt oskarżenia o zniesławienie z art. 212 Kodeksu karnego. Gdy autor jest anonimowy, w sprawie karnej sąd może zlecić policji ustalenie jego danych.
Osobny przypadek to opinia, w której były pracownik ujawnia dane klientów, ceny zakupu albo inne informacje poufne. To może być naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa z art. 11 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, zwłaszcza gdy autor pracuje już u konkurenta. Koszty i przebieg obu dróg opisujemy w tekście o pozwie o zniesławienie za opinię o firmie. Do sądu warto iść z jednym, najmocniejszym wpisem i kompletnym dowodem, nie z całą listą krytyki.
Jak zmniejszyć ryzyko opinii-zemsty przy kolejnych rozstaniach
Opinia-zemsta rzadko spada z nieba. Najczęściej pojawia się po rozstaniu, które pracownik odebrał jako upokarzające: zwolnienie przy zespole, opóźnione świadectwo pracy, nierozliczone nadgodziny, brak odpowiedzi na maila. Firmy, które mają mniej takich wpisów, robią trzy proste rzeczy: rozmowę końcową z kimś spoza bezpośredniej linii przełożonych, terminowe rozliczenie i świadectwo pracy oraz jedno miejsce, gdzie odchodzący może zgłosić problem, zanim napisze o nim publicznie.
Druga połowa to zasób dobrych opinii. Profil z jedną oceną chwieje się od każdego wpisu, profil z trzydziestoma zostaje stabilny. Poproś obecny zespół o szczere opinie w serwisach o pracodawcach, bez nagród i bez wskazywania, co mają napisać. Uczciwe opinie zespołu i odpowiedzi pracodawcy budują obraz, w którym pojedyncza zemsta wygląda tak, jak powinna, czyli jak wyjątek.
Najczęstsze pytania
Czy Google usuwa opinie byłych pracowników?
Często tak, gdy opinia w Mapach Google opisuje pracę w firmie, a nie usługę. Zasady Map uznają treści oparte na konflikcie interesów za manipulowanie ocenami i wprost obejmują nimi obecnych i byłych pracowników. Zgłaszasz wpis w Profilu Firmy w kategorii konfliktu interesów. Najłatwiej wygrać, gdy autor sam pisze w treści, że pracował w firmie.
Jak usunąć negatywną opinię byłego pracownika?
Najpierw ustal, gdzie stoi. W Google zgłaszasz ją za konflikt interesów. W serwisie o pracodawcach zgłaszasz tylko fragment łamiący regulamin, na przykład nazwisko kierownika z zarzutem albo wulgaryzm, bo sama krytyka pracy jest tam dozwolona. Równolegle publikujesz rzeczową odpowiedź bez danych autora.
Czy mogę napisać w odpowiedzi, że autor został zwolniony dyscyplinarnie?
Nie. Przyczyna zwolnienia i każda informacja z akt osobowych to dane osobowe byłego pracownika. Ich ujawnienie w odpowiedzi narusza przepisy o ochronie danych i jego dobra osobiste, a dla czytelnika wygląda jak odwet. Odpowiedź ma podawać fakty o firmie, nie o osobie.
Co zrobić, gdy były pracownik oczernia firmę w internecie?
Zabezpiecz dowód, zgłoś wpis w serwisie ze wskazaniem konkretnego naruszenia i opublikuj spokojną odpowiedź. Jeśli wpis zawiera nieprawdziwy zarzut przestępstwa, firma może wytoczyć powództwo o ochronę dóbr osobistych albo złożyć prywatny akt oskarżenia o zniesławienie z art. 212 Kodeksu karnego.
Czy można ustalić, kto napisał anonimową opinię?
Serwis nie poda danych autora firmie na zwykłą prośbę. Dane ustala się w postępowaniu: w sprawie o zniesławienie z oskarżenia prywatnego sąd może zlecić to policji, a w sprawie cywilnej dane można uzyskać od serwisu na podstawie postanowienia sądu. Zgadywanie autora i pisanie o tym publicznie to błąd.
Czy mogę zakazać byłemu pracownikowi wystawiania opinii?
Nie ma takiego przepisu, a klauzula zakazująca jakiejkolwiek krytyki byłego pracodawcy byłaby trudna do obrony. Wolno natomiast wymagać zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa i danych klientów. Ich ujawnienie w opinii może być czynem nieuczciwej konkurencji niezależnie od tego, gdzie autor dziś pracuje.
Ile kosztuje usunięcie opinii byłego pracownika?
Zgłoszenie w Google i w serwisach o pracodawcach jest bezpłatne. Agencje biorą za samo zgłoszenie zwykle od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za wpis, ale nie mają innych narzędzi niż Ty. Odpowiedź pracodawcy na uSzefa jest bezpłatna i bez limitu, a płatne plany zaczynają się od 199 zł netto miesięcznie + 23% VAT.
Odpowiedz tam, gdzie kandydaci czytają opinie o Twojej firmie
Jedna opinia-zemsta bez odpowiedzi kosztuje firmę kandydatów przez miesiące. Przejmij profil pracodawcy na uSzefa, odpowiadaj na opinie byłych pracowników i pokaż swoją stronę.
Zobacz też
- Usuwanie negatywnych opinii Google Kategorie zgłoszeń, odwołanie i cena.
- Usuwanie opinii z GoWork Co moderacja GoWork usuwa, a czego nie.
- Odpowiedź na negatywną opinię Wzory odpowiedzi bez danych autora.
- Oczernianie firmy w internecie Kiedy krytyka staje się naruszeniem dóbr firmy.
- Zwolnienie dyscyplinarne Rozstanie, po którym opinie pojawiają się najczęściej.
- Profil pracodawcy na uSzefa Bezpłatna odpowiedź pod każdą opinią pracownika.