uSzefa

Oczernianie firmy w internecie, czyli pomówienie i szkalowanie firmy, paragraf, kara i co zrobić

Wpis na forum branżowym, post w lokalnej grupie, seria jednogwiazdkowych ocen z kont założonych tego samego dnia. Zanim zapłacisz kancelarii albo agencji, ustal trzy rzeczy: czy to w ogóle jest pomówienie w rozumieniu prawa, kto za nim stoi i która droga ma w Twojej sytuacji sens. Poniżej przepisy w brzmieniu obowiązującym 10 września 2026 roku i koszty wzięte wprost z ustaw.

Treść art. 212 i 213 Kodeksu karnego, art. 14 i 26 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz stawki opłat sprawdziliśmy w tekstach jednolitych z Dziennika Ustaw, a stan projektów ustaw w rejestrze Sejmu.

Sprawdź, co o Twojej firmie piszą w wątku z opiniami

Wpisz nazwę firmy lub NIP. Zanim wybierzesz drogę, spisz dokładną treść wpisów, daty i adresy URL, bo to one rozstrzygają, czy masz do czynienia z oceną, czy z fałszywym twierdzeniem o faktach.

Pracowałeś tam? Dodaj anonimową opinię i pomóż innym.

Krótka odpowiedź

Oczernianie firmy w internecie to najczęściej pomówienie z art. 212 Kodeksu karnego, który wprost chroni osobę prawną, a za wpis w sieci przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności albo do roku pozbawienia wolności. Sprawę ściga sama firma prywatnym aktem oskarżenia i ma na to rok od dnia, w którym poznała sprawcę. Gdy za wpisem stoi konkurent, dochodzi pozew z art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a wobec każdego autora pozew o ochronę dobrego imienia. Żadna z tych dróg nie usuwa prawdziwej krytyki.

Pozbawienia wolności za pomówienie w internecie, obok grzywny i ograniczenia wolności
do 1 roku
Na prywatny akt oskarżenia, liczony od dnia, w którym poznasz sprawcę
1 rok
Opłaty od każdego roszczenia niepieniężnego w sprawie o nieuczciwą konkurencję
300 zł
Kosztuje zgłoszenie wpisu platformie i skarga na jej decyzję
0 zł

Cztery pytania, od których zależy, czy to oczernianie, czy krytyka

Odpowiedzi na nie znasz sam, bez konsultacji, a to one decydują, czy którakolwiek z dróg prawnych jest warta swojej ceny.

Twierdzenie o faktach czy ocena

Zdanie „firma nie wypłaca wynagrodzeń od trzech miesięcy” da się sprawdzić i obalić wyciągiem z przelewów. Zdanie „fatalne podejście do ludzi” jest oceną, której nie da się ani udowodnić, ani obalić. Pomówienie z art. 212 polega na przypisaniu firmie postępowania lub właściwości, więc najmocniejsze sprawy stoją na fałszywym fakcie, a nie na przykrym przymiotniku.

Kto napisał wpis

Były pracownik, klient i konkurent to trzy różne sprawy. Wobec konkurenta masz dodatkowo ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji z trzyletnim terminem na roszczenia. Wobec anonimowego konta nie masz na razie nikogo, kogo można pozwać, i to trzeba policzyć, zanim wydasz pierwszą złotówkę.

Czy zarzut jest prawdziwy

Art. 213 par. 2 Kodeksu karnego wyłącza przestępstwo, gdy ktoś publicznie podnosi prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Ostrzeżenie kandydatów przed zaległymi wypłatami zwykle się w tym mieści. Jeżeli zarzut jest prawdziwy, proces nie usunie go z sieci, tylko przeniesie z jednego wątku na salę rozpraw.

Czy masz zabezpieczoną treść

Wpis może zniknąć po zgłoszeniu, po wezwaniu albo dlatego, że autor się wystraszy. Akt oskarżenia musi wskazywać dowody, więc zapisz adres URL, datę, pełną treść i nazwę profilu autora, zanim cokolwiek zgłosisz albo komukolwiek napiszesz.

Cztery kroki od najtańszego, gdy ktoś oczernia firmę w internecie

  1. 1

    Zabezpiecz dowód i oddziel fakty od ocen

    Adres URL, data publikacji, pełny tekst i profil autora, a przy poważnej sprawie notarialny protokół z otwarcia strony. Potem wypisz zdania, które da się obalić dokumentem. Tylko one są materiałem na zgłoszenie, wezwanie i pozew.

  2. 2

    Zgłoś wpis platformie

    Bezpłatnie, z czterema elementami z art. 16 ust. 2 aktu o usługach cyfrowych: uzasadnieniem, dokładnym adresem URL, danymi zgłaszającego i oświadczeniem o dobrej wierze. Po odmowie dużej platformy, takiej jak Google, masz co najmniej sześć miesięcy na bezpłatną skargę z art. 20.

  3. 3

    Ustal autora przez sąd, nie przez portal

    Serwis wydaje dane użytkownika organom państwa, a nie firmom. Skargę możesz złożyć na Policji, która zabezpieczy dowody i prześle ją do sądu, a sąd może zlecić Policji dalsze czynności dowodowe.

  4. 4

    Wybierz drogę i pilnuj terminu

    Rok na prywatny akt oskarżenia od poznania sprawcy, trzy lata na roszczenia wobec konkurenta. Przez cały ten czas odpowiadaj publicznie pod wpisem, bo toczące się postępowanie nie zmienia tego, co dziś czyta klient i kandydat.

Cztery drogi przeciw oczernianiu firmy w internecie w jednym zestawieniu

Każda droga ma innego adresata, inny koszt wejścia i inny termin. Kolumna po prawej mówi to, czego zwykle nie ma w ofertach kancelarii i agencji: czego dana droga na pewno nie załatwi.

Droga Kiedy pasuje Koszt wejścia Termin Czego nie da
Zgłoszenie wpisu platformie (art. 16 aktu o usługach cyfrowych) Treść narusza regulamin serwisu albo jej bezprawność widać bez prowadzenia sporu 0 zł Brak terminu w dniach; na dużej platformie, takiej jak Google, skarga po odmowie przez co najmniej 6 miesięcy Nie ujawni autora, nie da przeprosin ani pieniędzy
Prywatny akt oskarżenia (art. 212 Kodeksu karnego) Wpis przypisuje firmie postępowanie, które może ją poniżyć albo podważyć zaufanie klientów 1000 zł zryczałtowanej równowartości wydatków Rok od poznania sprawcy, najpóźniej 3 lata od publikacji Nie działa na prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu
Pozew z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (art. 14 i 18) Autorem jest inny przedsiębiorca albo ktoś działający na jego rzecz 300 zł od każdego roszczenia niepieniężnego, od roszczeń pieniężnych według ich wartości 3 lata, liczone oddzielnie dla każdego naruszenia Nie obejmuje byłego pracownika ani klienta, który nie działa na rzecz konkurenta
Pozew o ochronę dóbr osobistych (art. 23, 24 i 43 Kodeksu cywilnego) Wpis zawiera nieprawdziwe twierdzenia o faktach albo obraźliwą formę, autor dowolny 600 zł opłaty stałej plus opłata od roszczenia pieniężnego Bez rocznego terminu z prawa karnego Wymaga imienia, nazwiska i adresu pozwanego, a portal nie wyda ich na prośbę firmy

Przepisy według tekstów jednolitych: Kodeks karny Dz.U. 2025 poz. 383, Kodeks postępowania karnego Dz.U. 2026 poz. 490, ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji Dz.U. 2026 poz. 85, ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych Dz.U. 2025 poz. 1228. Kwota 1000 zł przy oskarżeniu prywatnym obowiązuje od 1 lipca 2025 roku (Dz.U. 2025 poz. 770). Stan na 10 września 2026 roku.

Jaki paragraf dotyczy oczerniania firmy w internecie

Podstawowym przepisem jest art. 212 Kodeksu karnego. Jego par. 1 brzmi: „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. Spółka z o.o., spółka jawna i fundacja są więc wymienione wprost, a słowa o utracie zaufania potrzebnego dla „rodzaju działalności” opisują dokładnie tę sytuację, w której wpis ma odstraszyć klientów albo kandydatów.

Wpis w internecie zwykle wchodzi w typ z par. 2, czyli pomówienie popełnione „za pomocą środków masowego komunikowania”. W praktyce sądów ogólnodostępna strona internetowa jest traktowana jako taki środek, dlatego większość spraw o oczernianie firmy w sieci toczy się właśnie z par. 2. W codziennym języku mówi się o szkalowaniu firmy, o bezpodstawnym oczernianiu albo o hejcie, ale w piśmie do sądu liczy się jedno słowo z ustawy: pomówienie.

Warto też wiedzieć, czego art. 212 nie obejmuje. Art. 216 Kodeksu karnego, czyli znieważenie, mówi o znieważeniu „innej osoby” i w odróżnieniu od art. 212 nie wymienia ani osoby prawnej, ani jednostki organizacyjnej. Wulgarny wpis o spółce, który niczego jej nie przypisuje, tylko ją obraża, trudniej więc zmieścić w prawie karnym i wtedy zwykle lepiej sprawdza się droga cywilna. Gdy natomiast wpis pochodzi od konkurenta, obok Kodeksu karnego pojawia się art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, opisany niżej.

Co grozi za pomówienie w internecie

Za pomówienie w internecie grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienie wolności do roku, bo taką sankcję przewiduje art. 212 par. 2 Kodeksu karnego. Za pomówienie bez użycia środków masowego komunikowania ustawa przewiduje łagodniejszą sankcję: grzywnę albo ograniczenie wolności. Wyższej kary za samo pomówienie Kodeks karny nie zna.

Dla firmy ważniejsze od kary są dwa dodatki, o które trzeba poprosić. Art. 212 par. 3 pozwala sądowi orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo innego celu społecznego wskazanego przez pokrzywdzonego. Art. 215 stanowi, że na wniosek pokrzywdzonego sąd orzeka podanie wyroku skazującego do publicznej wiadomości. To drugie bywa dla firmy cenniejsze niż grzywna, bo wyrok staje się dokumentem, który można pokazać każdemu, kto trafi na stary wpis.

Jest też warunek, który zatrzymuje wiele spraw, zanim się zaczną. Zgodnie z art. 213 par. 2 nie popełnia przestępstwa ten, kto publicznie podnosi lub rozgłasza prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu. Były pracownik, który zgodnie z prawdą ostrzega innych przed niepłaconymi nadgodzinami, najpewniej mieści się w tym wyjątku. Kara grozi za fałsz, a nie za niewygodną prawdę.

Gdzie zgłosić pomówienie w internecie

Pomówienie w internecie zgłasza się w trzech miejscach i każde daje co innego: platforma może wpis ukryć, Policja może zabezpieczyć dowody, a sąd jest jedynym miejscem, w którym zapada rozstrzygnięcie o winie. Prokuratura nie jest tu pierwszym adresatem, bo art. 212 par. 4 stanowi, że ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego. Prokurator może wstąpić do sprawy na podstawie art. 60 par. 1 Kodeksu postępowania karnego, ale tylko wtedy, gdy wymaga tego ochrona praworządności lub interes społeczny.

Platforma. Każdy serwis, który przechowuje treści użytkowników, musi od 17 lutego 2024 roku mieć elektroniczny mechanizm zgłoszeń z art. 16 aktu o usługach cyfrowych. Zgłoszenie jest bezpłatne, ale musi zawierać uzasadnienie, dokładny adres URL, dane i adres e-mail zgłaszającego oraz oświadczenie o dobrej wierze. Jak to wypełnić w Google, GoWork, Allegro i Booksy, pokazujemy na stronie o tym, jak zgłosić opinię.

Policja. Art. 488 par. 1 Kodeksu postępowania karnego stanowi, że Policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje ustną lub pisemną skargę, w razie potrzeby zabezpiecza dowody i przesyła skargę do właściwego sądu. Skargę można więc złożyć na komisariacie, bez kancelarii i bez znajomości procedury.

Sąd. Prywatny akt oskarżenia składa się do sądu. Art. 487 Kodeksu postępowania karnego pozwala ograniczyć go do oznaczenia osoby oskarżonego, zarzucanego mu czynu i dowodów. Przed rozprawą odbywa się posiedzenie pojednawcze z art. 489, a nieusprawiedliwione niestawiennictwo oskarżyciela prywatnego i jego pełnomocnika uważa się według art. 491 za odstąpienie od oskarżenia. Przy wnoszeniu aktu oskarżenia płacisz 1000 zł zryczałtowanej równowartości wydatków, co rozpisaliśmy przy pozwie o zniesławienie za opinię o firmie.

Jak ustalić sprawcę pomówienia w internecie

Ustalenie sprawcy to moment, w którym zatrzymuje się większość spraw o oczernianie firmy, i warto znać przyczynę, zanim zapłacisz komukolwiek zaliczkę. Art. 18 ust. 6 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną stanowi, że usługodawca nieodpłatnie udostępnia dane użytkownika „organom państwa uprawnionym na podstawie odrębnych przepisów na potrzeby prowadzonych przez nie postępowań”. Firma nie jest organem państwa. Pismo z kancelarii z prośbą o adres IP autora jest więc dla portalu prośbą, a nie obowiązkiem.

Droga do nazwiska prowadzi przez sąd. Art. 488 par. 2 Kodeksu postępowania karnego stanowi, że na polecenie sądu Policja dokonuje określonych przez sąd czynności dowodowych, po czym przekazuje mu ich wyniki. Chodzi na przykład o zwrócenie się do serwisu o dane konta, a potem do dostawcy internetu o abonenta, który korzystał z danego adresu IP. Łańcuch potrafi się urwać, gdy konto założono na jednorazowy adres e-mail, i to ryzyko trzeba uczciwie wliczyć w decyzję.

Pilnuj też terminu. Zgodnie z art. 101 par. 2 Kodeksu karnego karalność przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego ustaje z upływem roku od czasu, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy, nie później jednak niż z upływem 3 lat od czasu jego popełnienia. Zegar roczny rusza od poznania sprawcy, a trzyletni od publikacji wpisu.

A co ze ślepym pozwem, o którym pisze prasa? Sprawdziliśmy to w rejestrze Sejmu 10 września 2026 roku. Poselski projekt wprowadzający tę instytucję, druk nr 728, wpłynął 30 sierpnia 2024 roku, pierwsze czytanie odbyło się 7 listopada 2024 roku i od tego dnia w rejestrze nie ma kolejnego etapu. Drugi poselski projekt o podobnym celu, druk nr 864, przeszedł pierwsze czytanie 9 stycznia 2025 roku, gdy wniosek o jego odrzucenie przepadł stosunkiem 196 do 238 głosów, i także pozostaje w komisji. Pozwu przeciwko autorowi, którego nie umiesz wskazać z imienia i nazwiska, dziś więc złożyć nie można.

Szkalowanie firmy przez konkurencję

Gdy za wpisami stoi inny przedsiębiorca, sytuacja firmy jest wyraźnie lepsza, bo dochodzi ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Jej art. 14 ust. 1 stanowi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest „rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody”. Ust. 2 wymienia wprost informacje o osobach kierujących przedsiębiorstwem, o towarach i usługach, o cenach oraz o sytuacji gospodarczej lub prawnej.

Ta ustawa daje trzy przewagi nad Kodeksem karnym. Po pierwsze, art. 18 ust. 1 daje sześć roszczeń, w tym zaniechanie, usunięcie skutków, oświadczenie odpowiedniej treści i naprawienie szkody. Po drugie, art. 20 ust. 1 przewiduje trzyletni termin przedawnienia i liczy go oddzielnie co do każdego naruszenia, więc każda kolejna fałszywa opinia otwiera własny termin. Po trzecie, pozew jest tani: art. 26a ust. 1 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przewiduje w sprawach o zwalczanie nieuczciwej konkurencji 300 zł od każdego roszczenia niepieniężnego, a od roszczeń pieniężnych opłatę według ich wartości.

Obok roszczeń cywilnych jest art. 26 ust. 1, który za rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o przedsiębiorstwie w celu szkodzenia przedsiębiorcy przewiduje karę aresztu albo grzywny. Wiele poradników pisze, że taki czyn ściga prokuratura. Ustawa mówi co innego: zgodnie z art. 27 ust. 1 ściganie wykroczeń z tej ustawy następuje na żądanie pokrzywdzonego, więc bez Twojego żądania nic się nie wydarzy. Jak rozpoznać taki atak i co zgłosić, opisaliśmy w tekście o tym, co zrobić, gdy konkurencja wystawia negatywne opinie.

Bezpodstawne oczernianie firmy a prawdziwa krytyka

Granica przebiega między fałszywym twierdzeniem o faktach a oceną i to samo kryterium stosują sąd karny, sąd cywilny i moderator platformy. W prawie cywilnym wyraża ją art. 24 par. 1 Kodeksu cywilnego: firma może żądać zaniechania działania, które zagraża jej dobremu imieniu, „chyba że nie jest ono bezprawne”. Art. 43 rozciąga tę ochronę na osoby prawne. Prawdziwa relacja i rzetelna krytyka nie są bezprawne, więc roszczenie upada, nawet jeśli wpis realnie zaszkodził.

Przed rozmową z kancelarią zrób prosty test. Weź wpis i podkreśl każde zdanie, które można obalić dokumentem: listą płac, umową, fakturą, grafikiem. Jeżeli nie podkreśliłeś nic, masz do czynienia z oceną i żadna z opisanych dróg prawnych nie przyniesie wyniku wartego swojej ceny. Jeżeli podkreśliłeś zdanie fałszywe, masz materiał na zgłoszenie, wezwanie i pozew, najlepiej właśnie w tej kolejności.

Jest też koszt, którego nie widać w żadnym cenniku. Głośny spór o prawdziwą krytykę zwykle sprawia, że przeczyta ją więcej osób, niż przeczytałoby sam wpis. Pełny obraz tego, co da się usunąć, a co zostanie, zebraliśmy na stronie o usuwaniu opinii o firmie.

Ile kosztuje obrona przed oczernianiem firmy

Obrona przed oczernianiem firmy w internecie kosztuje od 0 zł do kilku tysięcy złotych, a rozpiętość zależy przede wszystkim od tego, czy znasz autora. Zgłoszenie wpisu platformie i skarga na jej decyzję są bezpłatne. Wezwanie przedsądowe przygotowane przez kancelarię to według publicznych stawek od 400 do 1200 zł netto, co opisaliśmy przy wezwaniu do usunięcia opinii. Prywatny akt oskarżenia wymaga wpłaty 1000 zł, pozew o ochronę dóbr osobistych 600 zł opłaty stałej, a pozew z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji 300 zł od każdego roszczenia niepieniężnego. Do każdej drogi sądowej dolicz wynagrodzenie pełnomocnika.

Najdroższy błąd to zaczynanie od końca. Firma, która płaci za pozew, zanim ustali autora, płaci za etap, który może nie doprowadzić do żadnego nazwiska. Firma, która czeka na wyrok, przez rok albo dwa zostawia wpis bez odpowiedzi, a klient i kandydat czytają przez ten czas tylko jedną wersję zdarzeń.

Dlatego równolegle z każdą drogą prawną warto zrobić rzecz najtańszą: zabrać głos tam, gdzie wpis stoi. Na portalu z opiniami o pracodawcach oznacza to przejęcie profilu firmy i rzeczową odpowiedź pod wpisem, z faktami, które możesz pokazać bez ujawniania danych byłego pracownika. W uSzefa taka odpowiedź jest bezpłatna i bez limitu, także bez wykupionego planu. Plany od 199 zł netto miesięcznie dodają to, co przydaje się przy dłuższym sporze: wykres oceny w czasie, szablony odpowiedzi i odznakę zweryfikowanego pracodawcy. Warunki są na stronie z cennikiem profilu pracodawcy, a zasady pisania takich odpowiedzi w poradniku o odpowiedzi na negatywną opinię.

Najczęstsze pytania

Jaki paragraf za oczernianie firmy w internecie?

Art. 212 Kodeksu karnego, czyli pomówienie. Przepis wprost chroni osobę prawną i jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej, a wpis w internecie zwykle podpada pod par. 2, dotyczący środków masowego komunikowania. Gdy autorem jest konkurent, dochodzi art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a wobec każdego autora art. 23, 24 i 43 Kodeksu cywilnego.

Co grozi za pomówienie w internecie?

Grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienie wolności do roku, zgodnie z art. 212 par. 2 Kodeksu karnego. Sąd może też orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, a na jego wniosek podać wyrok do publicznej wiadomości na podstawie art. 215. Przestępstwa nie ma, gdy prawdziwy zarzut służy obronie społecznie uzasadnionego interesu.

Gdzie zgłosić pomówienie w internecie?

W trzech miejscach. Platformie, przez mechanizm zgłoszeń z art. 16 aktu o usługach cyfrowych, co może doprowadzić do ukrycia wpisu. Na Policji, która na podstawie art. 488 par. 1 Kodeksu postępowania karnego przyjmuje skargę, zabezpiecza dowody i przesyła ją do sądu. Albo bezpośrednio w sądzie, składając prywatny akt oskarżenia.

Jak ustalić sprawcę pomówienia w internecie?

Przez sąd, nie przez portal. Serwis udostępnia dane użytkownika organom państwa, co wynika z art. 18 ust. 6 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, a nie firmom. Na polecenie sądu Policja wykonuje czynności dowodowe z art. 488 par. 2 Kodeksu postępowania karnego, na przykład zwraca się do serwisu o dane konta autora.

Czy firma może złożyć prywatny akt oskarżenia o pomówienie?

Tak. Art. 212 par. 1 Kodeksu karnego wymienia wprost osobę prawną i jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej, więc spółka jest pokrzywdzonym. Akt oskarżenia musi oznaczać oskarżonego, czyn i dowody, trzeba wpłacić 1000 zł zryczałtowanej równowartości wydatków i zmieścić się w roku od dnia, w którym firma poznała sprawcę.

Ile kosztuje prywatny akt oskarżenia o pomówienie?

1000 zł zryczałtowanej równowartości wydatków, płatne przy wnoszeniu aktu oskarżenia. Ta kwota obowiązuje od 1 lipca 2025 roku na podstawie rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 10 czerwca 2025 roku, wcześniej było to 300 zł. Do tego dochodzi wynagrodzenie pełnomocnika, jeśli sprawę prowadzi kancelaria.

Czy szkalowanie firmy przez konkurencję jest karalne?

Tak. To czyn nieuczciwej konkurencji z art. 14 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, który daje roszczenia cywilne, a art. 26 ust. 1 przewiduje za niego karę aresztu albo grzywny. Ściganie następuje na żądanie pokrzywdzonego zgodnie z art. 27 ust. 1, więc sprawa nie ruszy z urzędu. Wpis może być też pomówieniem z art. 212 Kodeksu karnego.

Czy prawdziwa negatywna opinia to pomówienie?

Nie. Art. 213 par. 2 Kodeksu karnego wyłącza przestępstwo, gdy ktoś publicznie podnosi prawdziwy zarzut służący obronie społecznie uzasadnionego interesu, a art. 24 par. 1 Kodeksu cywilnego chroni tylko przed działaniem bezprawnym. Prawdziwa relacja byłego pracownika o zaległych wypłatach nie jest pomówieniem, nawet jeśli firmie szkodzi.

Czy ślepy pozew już obowiązuje?

Nie. Poselski projekt wprowadzający ślepy pozew, druk nr 728, przeszedł pierwsze czytanie 7 listopada 2024 roku i według rejestru Sejmu na 10 września 2026 roku nie ma kolejnego etapu. Pozew cywilny nadal wymaga wskazania pozwanego z imienia, nazwiska i adresu, więc autora trzeba ustalić wcześniej.

Sprawdź, co czytają o Twojej firmie, zanim wybierzesz drogę

Wpisz nazwę firmy lub NIP i zobacz pełny wątek razem z datami. To materiał, od którego zaczyna się każda z czterech dróg, a publiczna odpowiedź pod wpisem jest u nas bezpłatna.