uSzefa

Zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy, na B2B i na zleceniu: odszkodowanie i kara umowna

Zakaz konkurencji nie wynika z samego zatrudnienia. Działa wyłącznie wtedy, gdy strony podpisały odrębną umowę na piśmie, a przy zakazie obowiązującym po odejściu z firmy dodatkowo wtedy, gdy pracodawca płaci za niego co najmniej 25 procent wynagrodzenia. Na tej stronie pokazujemy, kiedy klauzula jest ważna, ile kosztuje i czym różni się wersja z Kodeksu pracy od tej z umowy B2B.

Wszystkie przepisy podajemy za jednolitym tekstem Kodeksu pracy, Dz.U. 2025 poz. 277, art. 26(1) oraz art. 101(1) do 101(4), oraz za Kodeksem cywilnym, Dz.U. 2026 poz. 795.

Sprawdź, jak firma traktuje odchodzących

To, czy pracodawca wypłaca odszkodowanie za zakaz konkurencji, czy raczej straszy karą umowną i milknie po ostatnim dniu pracy, najszybciej widać w opiniach byłych pracowników. Wpisz nazwę firmy albo NIP.

Pracowałeś tam? Dodaj anonimową opinię i pomóż innym.

Krótka odpowiedź

Zakaz konkurencji obowiązuje tylko wtedy, gdy strony podpisały odrębną umowę na piśmie. Bez formy pisemnej jest nieważny, tak stanowi art. 101(3) Kodeksu pracy. Zakaz działający po ustaniu stosunku pracy wymaga dodatkowo odszkodowania w wysokości co najmniej 25 procent wynagrodzenia otrzymanego przed odejściem, za okres odpowiadający długości zakazu. Na umowie zlecenie i na B2B Kodeks pracy nie obowiązuje: tam granice wyznacza art. 353(1) Kodeksu cywilnego i zakaz może być nieodpłatny.

Ostatnia aktualizacja: 24 sierpnia 2026

Tyle wynosi ustawowe minimum odszkodowania za zakaz konkurencji po ustaniu stosunku pracy, liczone od wynagrodzenia otrzymanego przed odejściem (art. 101(2) par. 3).
25%
Tyle wykroczeń za wadliwy zakaz konkurencji przewiduje art. 281 Kodeksu pracy. Ryzykiem jest nieważność klauzuli i przegrany proces, a nie mandat inspektora.
0
Do trzymiesięcznego wynagrodzenia sięga odpowiedzialność pracownika, który złamał zakaz w czasie zatrudnienia nieumyślnie (art. 119).
3x
Tyle ma firma na pozew o naprawienie szkody z art. 101(1) par. 2, licząc od dnia, w którym dowiedziała się o szkodzie (art. 291 par. 2 i par. 2(1)).
1 rok

Osiem rzeczy, które przesądzają o ważności klauzuli

Zakaz konkurencji przegrywa w sądzie rzadko z powodu treści, a często z powodu formalności. Poniżej wymogi, na których najczęściej wykłada się nawet dobrze napisana umowa.

Odrębna umowa, nie punkt w umowie o pracę

Art. 101(1) par. 1 mówi o zakresie określonym w odrębnej umowie. W praktyce sądy dopuszczają zamieszczenie zakazu w tym samym dokumencie co umowa o pracę, o ile jest to wyodrębniona, podpisana treść. Nie wystarczy natomiast odesłanie do regulaminu ani ogólnikowa lojalka.

Forma pisemna pod rygorem nieważności

Art. 101(3) obejmuje obie umowy: tę na czas zatrudnienia i tę po jego ustaniu. Skan podpisanego dokumentu ma wartość dowodową, ale wymóg spełnia podpis własnoręczny albo kwalifikowany podpis elektroniczny. Ustalenie mailowe nie tworzy zakazu i nie da się go później sanować.

Dostęp do szczególnie ważnych informacji

Zakaz po ustaniu stosunku pracy wolno zawrzeć tylko z pracownikiem mającym dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę (art. 101(2) par. 1). Podpisywanie takich umów z całą załogą, łącznie z magazynem i recepcją, osłabia je wszystkie naraz.

Okres i kwota muszą być w umowie

Art. 101(2) par. 1 wymaga, żeby umowa określała okres obowiązywania zakazu oraz wysokość odszkodowania. Klauzula bez okresu albo bez kwoty jest niekompletna, a spór o samo odszkodowanie rozstrzyga sąd pracy (par. 3).

Zdefiniowany zakres działalności konkurencyjnej

Zakaz obejmuje dwie rzeczy: prowadzenie działalności konkurencyjnej i świadczenie pracy na rzecz podmiotu, który taką działalność prowadzi, w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie. Ta druga część łapie też zlecenie i B2B, ale tylko wtedy, gdy umowa opisuje branżę i rodzaj działalności, a nie mówi ogólnie o konkurencji.

Zakaz nie zastąpi ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa

Art. 101(4) wprost mówi, że przepisy rozdziału nie naruszają zakazów wynikających z odrębnych przepisów. Obowiązek zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa działa niezależnie i bezterminowo, bez żadnego odszkodowania. To dwie różne klauzule i warto je w umowie rozdzielić.

Zakaz upada, gdy firma przestaje płacić

Art. 101(2) par. 2 przewiduje dwa zdarzenia, po których zakaz przestaje obowiązywać przed terminem: ustanie przyczyn uzasadniających zakaz oraz niewywiązywanie się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania. Wstrzymanie przelewów jest więc najprostszym sposobem, w jaki firma sama unieważnia własną klauzulę.

Brak sankcji publicznoprawnej, ale realne ryzyko cywilne

W katalogu wykroczeń z art. 281 par. 1 Kodeksu pracy nie ma pozycji o zakazie konkurencji. Inspektor pracy nie wystawi za to mandatu. Kosztem jest przegrany proces o zaległe odszkodowanie razem z odsetkami oraz nieważność klauzuli w momencie, w którym firma najbardziej jej potrzebuje.

Jak napisać zakaz konkurencji, który wytrzyma proces

  1. 1

    Rozstrzygnij, który z dwóch zakazów naprawdę jest ci potrzebny

    Zakaz na czas zatrudnienia (art. 101(1)) jest darmowy i chroni przed pracą u konkurenta w trakcie umowy. Zakaz po ustaniu stosunku pracy (art. 101(2)) jest płatny i chroni przed odejściem z wiedzą. To dwie osobne decyzje i dwie osobne umowy, choć można je podpisać tego samego dnia.

  2. 2

    Wybierz osoby, a nie całą załogę

    Płatny zakaz zawiera się z osobami mającymi dostęp do szczególnie ważnych informacji. Zrób z tego krótką listę stanowisk i uzasadnij ją na piśmie: kto widzi cenniki, marże, bazę klientów, receptury albo kod. Ta lista będzie później twoim dowodem, że przesłanka z art. 101(2) par. 1 była spełniona.

  3. 3

    Policz koszt zanim ustalisz długość zakazu

    Minimum to 25 procent wynagrodzenia otrzymanego przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi zakazu. Przy zakazie dwunastomiesięcznym liczysz 25 procent wynagrodzenia z ostatnich dwunastu miesięcy. Podwojenie długości zakazu podwaja rachunek, więc długość jest decyzją finansową, a nie prawną.

  4. 4

    Opisz branżę, terytorium i formy współpracy

    Zamiast słowa konkurencja wskaż rodzaj działalności, obszar i to, że zakaz obejmuje także zlecenie, B2B, udział w spółce i zasiadanie w jej organach. Zbyt szeroki zakaz odbierający realną możliwość zarobkowania jest łatwym celem dla zarzutu sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

  5. 5

    Ustal harmonogram wypłat i pilnuj go

    Art. 101(2) par. 3 dopuszcza raty miesięczne i w praktyce to najbezpieczniejszy wariant, bo widać, czy zobowiązanie jest wykonywane. Wpisz konkretny dzień miesiąca i przypisz wypłatę do kadr, a nie do menedżera, który zapomni o niej w trzecim miesiącu po odejściu pracownika.

  6. 6

    Zdecyduj świadomie w sprawie kary umownej

    Kara umowna za złamanie zakazu po ustaniu stosunku pracy jest w praktyce stosowana, bo zwalnia z dowodzenia wysokości szkody. Przy zakazie obowiązującym w czasie zatrudnienia jest znacznie bardziej ryzykowna, bo art. 101(1) par. 2 odsyła wprost do zasad odpowiedzialności materialnej pracownika, których nie da się obejść umową.

Komu ta strona się przyda

Działy kadr i HR

Przygotowujesz umowę o zakazie konkurencji albo porządkujesz te podpisane lata temu i chcesz wiedzieć, które z nich są dziś martwe, a które nadal generują comiesięczne zobowiązanie.

Właściciele firm i zarządy

Odchodzi kluczowa osoba i decydujesz, czy uruchomić płatny zakaz na rok, czy oprzeć się na ochronie tajemnicy przedsiębiorstwa, która nic nie kosztuje.

Kontraktorzy i zleceniobiorcy

Dostałeś do podpisu klauzulę pisaną pod Kodeks pracy, choć pracujesz na B2B, i chcesz wiedzieć, co z niej realnie wynika oraz jak wygląda kara umowna bez limitu z art. 119.

Pracownicy przed zmianą pracy

Masz podpisany zakaz i ofertę od firmy z tej samej branży. Sprawdzasz, czy zakaz nadal działa, ile powinieneś dostawać i co się dzieje, gdy przelewy nie przychodzą.

Zakaz konkurencji na umowie o pracę, na zleceniu i na B2B

To jeden z niewielu obszarów prawa pracy, w którym przeniesienie tej samej klauzuli z etatu na kontrakt zmienia praktycznie wszystko: podstawę prawną, wymóg odpłatności i sposób egzekwowania. Poniżej różnice, które w sporze rozstrzygają sprawę.

Co porównujemy Umowa o pracę (Kodeks pracy) Zlecenie i B2B (Kodeks cywilny)
Podstawa prawna art. 101(1) do 101(3) Kodeksu pracy, przepisy bezwzględnie wiążące, nie można ich zmienić na niekorzyść pracownika art. 353(1) Kodeksu cywilnego, swoboda umów ograniczona naturą stosunku, ustawą i zasadami współżycia społecznego
Forma umowy pisemna pod rygorem nieważności (art. 101(3)); ustne ustalenie i mail nie tworzą zakazu dowolna, ale bez pisma trudno cokolwiek udowodnić w sądzie
Zakaz w czasie trwania współpracy tylko na podstawie odrębnej umowy; bez niej pracodawca nie może zabronić dodatkowej pracy (art. 26(1) par. 1) można wpisać wprost do samej umowy zlecenia albo kontraktu B2B
Odszkodowanie za zakaz po zakończeniu współpracy obowiązkowe, nie mniej niż 25 procent wynagrodzenia z okresu odpowiadającego długości zakazu (art. 101(2) par. 3) brak ustawowego minimum, dopuszczalny jest także zakaz nieodpłatny
Sankcja za złamanie zakazu odszkodowanie na zasadach art. 114 do 122: rzeczywista strata, przy winie nieumyślnej najwyżej trzymiesięczne wynagrodzenie kara umowna z art. 483 par. 1 Kodeksu cywilnego, należna bez wykazywania szkody
Czy karę można obniżyć art. 119 sam w sobie jest sufitem; przy winie umyślnej sufit znika (art. 122) tak, sąd miarkuje karę rażąco wygórowaną albo przy zobowiązaniu wykonanym w znacznej części (art. 484 par. 2)
Maksymalny czas trwania Kodeks pracy nie podaje żadnego limitu; ogranicza go tylko koszt odszkodowania brak limitu ustawowego; zbyt długi zakaz można podważać jako sprzeczny z zasadami współżycia społecznego
Przedawnienie roszczenia firmy 1 rok od powzięcia wiadomości o szkodzie, najpóźniej 3 lata od jej wyrządzenia (art. 291 par. 2 w związku z par. 2(1)) terminy ogólne Kodeksu cywilnego

Najczęstszy błąd w praktyce: przeklejenie do kontraktu B2B klauzuli napisanej pod Kodeks pracy, razem z odwołaniem do 25 procent i do sądu pracy. Taka hybryda działa potem jako materiał dowodowy na to, że współpraca miała cechy stosunku pracy.

Zakaz konkurencji w trakcie zatrudnienia i po ustaniu stosunku pracy: dwie różne umowy

Kodeks pracy zna dwa zakazy konkurencji i myli je nawet część umów przygotowanych przez prawników. Pierwszy, z art. 101(1) par. 1, obowiązuje w czasie trwania stosunku pracy. Drugi, z art. 101(2) par. 1, obowiązuje po jego ustaniu. Różnią się przesłankami, ceną i sposobem egzekwowania.

Zakaz z art. 101(1) można zawrzeć z każdym pracownikiem, bez względu na stanowisko, i jest bezpłatny. Jego treść to zakaz prowadzenia działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy oraz zakaz świadczenia pracy w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie na rzecz podmiotu prowadzącego taką działalność. Sformułowanie o innej podstawie jest tu istotne, bo obejmuje zlecenie, dzieło, kontrakt B2B i praktycznie każdą inną formę współpracy.

Zakaz z art. 101(2) ma dwa dodatkowe warunki. Można go zawrzeć wyłącznie z pracownikiem mającym dostęp do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić pracodawcę na szkodę, a umowa musi określać okres obowiązywania zakazu oraz wysokość odszkodowania. Odszkodowanie jest obowiązkowe i ma ustawowe minimum.

Obie umowy łączy jedno: art. 101(3) wymaga dla nich formy pisemnej pod rygorem nieważności. To najostrzejsza możliwa sankcja formalna. Umowa zawarta ustnie albo mailem nie jest wadliwa, ona po prostu nie istnieje.

Czy zakaz konkurencji jest legalny

Tak, ale tylko w formie odrębnej pisemnej umowy i tylko w zakresie działalności rzeczywiście konkurencyjnej wobec pracodawcy. Od 26 kwietnia 2023 roku obowiązuje art. 26(1) par. 1 Kodeksu pracy, który zakazuje pracodawcy zabraniania pracownikowi jednoczesnego pozostawania w stosunku pracy z innym pracodawcą albo w innym stosunku prawnym będącym podstawą świadczenia pracy. Ogólny zakaz dodatkowego zatrudnienia jest więc dziś bezprawny.

Ten przepis ma dokładnie dwa wyjątki, wymienione w par. 2: przypadek określony w art. 101(1) par. 1, czyli podpisany zakaz konkurencji, oraz sytuacja, w której odrębne przepisy stanowią inaczej. Innymi słowy jedyną legalną drogą do ograniczenia dodatkowej pracy pracownika jest zawarcie z nim umowy o zakazie konkurencji. I nawet wtedy ograniczenie sięga tylko działalności konkurencyjnej, a nie dowolnej pracy dodatkowej.

Konsekwencja jest praktyczna i kosztowna. Zapis w regulaminie pracy typu pracownik nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia bez zgody pracodawcy jest sprzeczny z art. 26(1) par. 1 i nie wiąże. Nie da się go też ratować, powołując się na obowiązek dbałości o dobro zakładu pracy z art. 100 par. 2 pkt 4.

Domknięcie tej konstrukcji znajduje się w art. 29(4) par. 1 pkt 2. Przyczyną wypowiedzenia nie może być jednoczesne pozostawanie pracownika w stosunku pracy z innym pracodawcą ani w innym stosunku prawnym będącym podstawą świadczenia pracy, chyba że ograniczenia wynikają z odrębnych przepisów albo zachodzi przypadek z art. 101(1) par. 1. Do tego par. 2 przerzuca ciężar dowodu: to pracodawca udowodni, że kierował się innymi powodami. Bez podpisanego zakazu konkurencji zwolnienie kogoś za drugi etat jest więc procesem, który firma zaczyna z pozycji przegranej.

Ile wynosi odszkodowanie za zakaz konkurencji

Nie mniej niż 25 procent wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu. Tak brzmi art. 101(2) par. 3. Odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach, a w razie sporu o jego wysokość orzeka sąd pracy.

Sposób liczenia bywa źle rozumiany, bo w przepisie chodzi o wynagrodzenie otrzymane, a nie o stawkę z umowy. Wchodzą więc do podstawy premie, prowizje i nadgodziny faktycznie wypłacone w okresie referencyjnym. Sam okres referencyjny odpowiada długości zakazu: przy zakazie sześciomiesięcznym patrzysz na ostatnie sześć miesięcy, przy dwunastomiesięcznym na ostatnie dwanaście.

Przykład rachunkowy. Pracownik zarabiał 14 000 zł miesięcznie i dostał w ostatnim roku 20 000 zł premii, co daje 188 000 zł wynagrodzenia otrzymanego przez dwanaście miesięcy. Roczny zakaz konkurencji kosztuje firmę minimum 47 000 zł, czyli około 3 917 zł miesięcznie przez dwanaście miesięcy. Skrócenie zakazu do sześciu miesięcy obniża minimum do około 23 500 zł. To pokazuje, dlaczego długość zakazu powinna wynikać z rachunku, a nie z przyzwyczajenia.

Dwadzieścia pięć procent to podłoga, nie sufit. Strony mogą ustalić 50 albo 100 procent i taka umowa jest w pełni skuteczna. Nie mogą natomiast zejść niżej, bo art. 101(2) par. 3 jest przepisem bezwzględnie wiążącym i klauzula z niższą stawką zostanie w sporze zastąpiona ustawowym minimum.

Ile może trwać zakaz konkurencji

Kodeks pracy nie podaje żadnego limitu czasowego. Ani art. 101(2), ani żaden inny przepis rozdziału IIa nie mówi o maksymalnej długości zakazu po ustaniu stosunku pracy. Ograniczeniem jest w praktyce koszt, bo każdy dodatkowy miesiąc to kolejna rata odszkodowania.

W polskich umowach dominują okresy od trzech do dwudziestu czterech miesięcy, przy czym rok jest wartością najczęstszą przy stanowiskach handlowych i menedżerskich. Zakazy dłuższe niż dwa lata spotyka się głównie w spółkach technologicznych i przy sprzedaży udziałów, gdzie zakaz jest częścią większej transakcji.

Zakaz nie musi jednak dotrwać do końca umówionego terminu. Art. 101(2) par. 2 przewiduje, że przestaje obowiązywać wcześniej w dwóch sytuacjach: gdy ustaną przyczyny uzasadniające taki zakaz oraz gdy pracodawca nie wywiązuje się z obowiązku wypłaty odszkodowania. Pierwsza z nich obejmuje na przykład sytuację, w której firma wychodzi z rynku albo zamyka linię biznesową, do której zakaz się odnosił.

Warto zwrócić uwagę na precyzję tego przepisu. Mówi on, że zakaz przestaje obowiązywać, a więc zwalnia pracownika z powstrzymywania się od konkurencji. Nie stwierdza natomiast, że umowa wygasa w całości ani że pracodawca przestaje być zobowiązany do zapłaty. To rozróżnienie jest sednem większości sporów o zaległe raty i dlatego wstrzymanie wypłat bywa dla firmy najgorszym z możliwych ruchów: traci ochronę, a spór o pieniądze zostaje.

Czy zakaz konkurencji bez odszkodowania jest ważny

Na umowie o pracę: nie w takiej postaci, w jakiej został zapisany. Art. 101(2) par. 1 wymaga określenia w umowie wysokości odszkodowania, a par. 3 ustala jego minimum na 25 procent. Klauzula, która odszkodowania nie przewiduje albo przewiduje kwotę symboliczną, nie zwalnia pracodawcy z zapłaty. W sporze pracownik dochodzi ustawowego minimum, a nie tego, co zostało wpisane.

Na umowie zlecenia i na B2B odpowiedź jest odwrotna. Kodeks pracy nie ma tam zastosowania, a granice wyznacza art. 353(1) Kodeksu cywilnego: strony układają stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Nieodpłatny zakaz konkurencji mieści się w tych granicach i bywa stosowany, zwłaszcza gdy kontraktor otrzymuje wyższą stawkę właśnie z tego powodu.

Ta różnica jest jednym z najmocniejszych argumentów w rozmowie o warunkach kontraktu. Osoba na B2B nie ma ustawowej gwarancji 25 procent, więc jeśli chce być za zakaz wynagradzana, musi to wynegocjować i zapisać. Z drugiej strony zakaz nieodpłatny, wieloletni i obejmujący całą branżę w skali kraju bywa skutecznie podważany jako sprzeczny z zasadami współżycia społecznego, bo pozbawia kontraktora realnej możliwości zarobkowania.

Zakaz konkurencji na B2B i na umowie zlecenie

Przepisy o zakazie konkurencji z Kodeksu pracy nie rozciągają się na zleceniobiorców ani na kontraktorów B2B. To warto porównać z inną instytucją prawa pracy: przy kontroli trzeźwości art. 22(1h) wprost nakazuje stosować przepisy odpowiednio do osób zatrudnionych na innej podstawie niż stosunek pracy. W rozdziale o zakazie konkurencji takiej klauzuli nie ma. Art. 101(4) mówi tylko tyle, że przepisy rozdziału nie naruszają zakazów przewidzianych w odrębnych przepisach.

Konsekwencje są konkretne. Na kontrakcie cywilnoprawnym nie obowiązuje minimum 25 procent, nie obowiązuje forma pisemna pod rygorem nieważności, nie obowiązuje ograniczenie odpowiedzialności do trzymiesięcznego wynagrodzenia z art. 119 i nie ma rocznego terminu przedawnienia z art. 291 par. 2. Zamiast tego działa kara umowna, terminy ogólne Kodeksu cywilnego i pełna odpowiedzialność odszkodowawcza.

Jest natomiast ryzyko, o którym firmy myślą rzadko. Klauzula napisana pod Kodeks pracy i wklejona do kontraktu B2B, z odwołaniem do 25 procent wynagrodzenia i do sądu pracy, jest gotowym materiałem dowodowym w postępowaniu o ustalenie istnienia stosunku pracy. Inspektor pracy od 8 lipca 2026 roku może wydać decyzję stwierdzającą, że strony łączy stosunek pracy, a jego kontrola obejmuje umowy cywilnoprawne za rok poprzedzający. Piszemy o tym szerzej przy okazji tego, jak wygląda kontrola PIP przy umowie B2B.

Praktyczny wniosek dla obu stron: kontrakt B2B powinien mieć własną klauzulę, napisaną językiem Kodeksu cywilnego, z karą umowną zamiast odszkodowania pracowniczego i bez odesłań do przepisów prawa pracy.

Kara umowna za złamanie zakazu konkurencji

Kara umowna to zastrzeżenie z art. 483 par. 1 Kodeksu cywilnego: strony mogą umówić się, że naprawienie szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego nastąpi przez zapłatę określonej sumy. Zobowiązanie do powstrzymania się od konkurencji jest właśnie zobowiązaniem niepieniężnym, więc kara umowna jest tu dopuszczalna.

Jej zaletą dla firmy jest art. 484 par. 1: kara należy się w zastrzeżonej wysokości bez względu na wysokość poniesionej szkody. Nie trzeba więc wykazywać, ile klientów odeszło ani jaka była utracona marża, co w sporach o konkurencję bywa niemal niewykonalne. Żądanie odszkodowania przewyższającego karę jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy strony tak postanowiły.

Kara nie jest jednak nietykalna. Art. 484 par. 2 pozwala dłużnikowi żądać jej zmniejszenia w dwóch przypadkach: gdy zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane oraz gdy kara jest rażąco wygórowana. Osoba, która przestrzegała zakazu przez dziewięć z dwunastu miesięcy, ma więc realny argument za obniżeniem kwoty, podobnie jak ta, wobec której zastrzeżono karę wielokrotnie przewyższającą wypłacone odszkodowanie.

Przy zakazie obowiązującym w czasie trwania stosunku pracy sprawa wygląda inaczej i jest to jedna z częstszych pomyłek w umowach. Art. 101(1) par. 2 odsyła do zasad odpowiedzialności materialnej pracownika z rozdziału I działu piątego, a te przepisy są bezwzględnie wiążące. Zastrzeganie kary umownej w miejsce tych zasad omija ustawowy limit i ryzyko, że taki zapis nie obroni się w sądzie pracy, jest wysokie.

Co grozi pracownikowi za złamanie zakazu konkurencji w trakcie zatrudnienia

Odpowiedzialność jest znacznie łagodniejsza, niż sugeruje większość poradników. Art. 101(1) par. 2 daje pracodawcy prawo dochodzenia wyrównania szkody, ale wyłącznie na zasadach określonych w przepisach rozdziału I w dziale piątym Kodeksu pracy. To reżim odpowiedzialności materialnej pracownika i ma cztery istotne ograniczenia.

Po pierwsze, art. 115 zawęża odpowiedzialność do rzeczywistej straty i tylko do normalnych następstw działania lub zaniechania. Utracone korzyści są poza zasięgiem. Po drugie, art. 116 nakłada na pracodawcę obowiązek wykazania zarówno okoliczności uzasadniających odpowiedzialność, jak i wysokości szkody. Po trzecie, art. 119 ustala sufit: odszkodowanie nie może przewyższać trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody. Po czwarte, art. 117 par. 1 zmniejsza odpowiedzialność w zakresie, w jakim do szkody przyczynił się sam pracodawca.

Sufit znika tylko w jednym przypadku. Art. 122 stanowi, że pracownik, który wyrządził szkodę umyślnie, naprawia ją w pełnej wysokości. W sporach o konkurencję to właśnie wokół umyślności toczy się realna walka, bo od niej zależy, czy mówimy o trzech pensjach, czy o pełnej wartości szkody.

Jest jeszcze termin, o którym firmy zapominają najczęściej, a który potrafi zamknąć sprawę bez wchodzenia w meritum. Art. 291 par. 2(1) rozciąga skrócone przedawnienie z par. 2 na roszczenie pracodawcy z art. 101(1) par. 2. Oznacza to jeden rok od dnia, w którym pracodawca powziął wiadomość o wyrządzeniu szkody, najpóźniej trzy lata od jej wyrządzenia. Wyjątkiem jest szkoda umyślna, dla której par. 3 nakazuje stosować przepisy Kodeksu cywilnego.

Zakaz konkurencji dla członka zarządu i wspólnika

Członek zarządu spółki kapitałowej podlega zakazowi konkurencji z mocy samego prawa, bez żadnej umowy i bez odszkodowania. Wynika to z Kodeksu spółek handlowych, a art. 101(4) Kodeksu pracy wprost zastrzega, że przepisy o zakazie konkurencji nie naruszają zakazów przewidzianych w odrębnych przepisach. Ten ustawowy zakaz trwa tak długo, jak trwa mandat, i wygasa razem z nim.

Stąd bierze się typowa konstrukcja w spółkach: dwa równoległe zakazy. Ustawowy, wynikający z pełnienia funkcji, oraz umowny, z art. 101(2) Kodeksu pracy albo z kontraktu menedżerskiego, obejmujący okres po odwołaniu z zarządu. Ten drugi jest tym, za który trzeba płacić.

Przy odszkodowaniach dla członków zarządu spółek z udziałem państwowym pojawia się dodatkowa pułapka podatkowa, o której piszemy szczegółowo w artykule o tym, jak rozliczyć odszkodowanie za zakaz konkurencji pod kątem ZUS i podatku. W skrócie: art. 30 ust. 1 pkt 15 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nakłada 70 procent zryczałtowanego podatku na część odszkodowania przekraczającą wynagrodzenie z sześciu miesięcy poprzedzających pierwszy miesiąc wypłaty, jeżeli płatnikiem jest spółka kontrolowana przez Skarb Państwa albo samorząd.

Jak sprawdzić, czy firma naprawdę wywiązuje się z zakazu konkurencji

Treść umowy mówi, co firma obiecała. To, czy przelewy przychodzą przez cały rok po odejściu pracownika, mówi znacznie więcej i nie da się tego wyczytać z żadnego rejestru. Roczny zakaz to dwanaście comiesięcznych zobowiązań wobec kogoś, kogo w firmie już nie ma, a to jest dokładnie ten rodzaj płatności, który w praktyce cichnie najszybciej.

Najpraktyczniejszym źródłem informacji są tu relacje osób, które ten proces mają za sobą. W opiniach byłych pracowników zwykle widać, czy dział kadr trzyma harmonogram wypłat, czy trzeba było przypominać, czy pojawiła się propozycja skrócenia zakazu w zamian za zrzeczenie się rat, i czy firma w ogóle traktuje klauzulę poważnie, czy używa jej głównie jako straszaka przy rozmowie wyjściowej.

Jeśli rozważasz ofertę od firmy, która wymaga podpisania zakazu konkurencji, warto połączyć to z szerszym sprawdzeniem: kto stoi za spółką, jaka jest jej kondycja i czy ma historię zaległych płatności. Zebraliśmy to w poradniku o tym, jak sprawdzić pracodawcę przed podjęciem decyzji oraz w opisie rejestrów przydatnych przy weryfikacji firmy po NIP i KRS. Firma, która nie płaci kontrahentom, raczej nie zacznie od punktualnych rat odszkodowania dla byłego pracownika.

Najczęstsze pytania

Czy zakaz konkurencji jest legalny?

Tak, ale wyłącznie jako odrębna umowa zawarta na piśmie pod rygorem nieważności i tylko w zakresie działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy. Ogólny zakaz dodatkowego zatrudnienia jest bezprawny od 26 kwietnia 2023 roku na podstawie art. 26(1) par. 1 Kodeksu pracy. Podpisany zakaz konkurencji z art. 101(1) par. 1 jest jedynym wyjątkiem od tej zasady.

Ile wynosi odszkodowanie za zakaz konkurencji?

Nie mniej niż 25 procent wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu (art. 101(2) par. 3 Kodeksu pracy). Do podstawy wchodzi wynagrodzenie faktycznie otrzymane, a więc również premie i prowizje. Odszkodowanie może być wypłacane w miesięcznych ratach, a spór o jego wysokość rozstrzyga sąd pracy.

Ile może trwać zakaz konkurencji?

Kodeks pracy nie przewiduje żadnego maksymalnego okresu. W praktyce spotyka się zakazy od trzech do dwudziestu czterech miesięcy, a rok jest wartością najczęstszą. Realnym ogranicznikiem jest koszt, bo każdy miesiąc zakazu to kolejna rata odszkodowania wynosząca minimum jedną czwartą wcześniejszego wynagrodzenia.

Czy zakaz konkurencji bez odszkodowania jest ważny?

Na umowie o pracę taka klauzula nie zwalnia pracodawcy z zapłaty. Art. 101(2) par. 3 ustala minimum na 25 procent i jest przepisem bezwzględnie wiążącym, więc w sporze pracownik dochodzi kwoty ustawowej, a nie tej wpisanej do umowy. Na umowie zlecenia i na B2B jest odwrotnie: Kodeks pracy nie obowiązuje, a nieodpłatny zakaz mieści się w granicach swobody umów z art. 353(1) Kodeksu cywilnego.

Co się dzieje, gdy pracodawca przestaje płacić odszkodowanie?

Zakaz konkurencji przestaje obowiązywać przed upływem terminu, na jaki został zawarty. Art. 101(2) par. 2 wymienia niewywiązywanie się pracodawcy z obowiązku wypłaty odszkodowania jako jedną z dwóch przyczyn wcześniejszego ustania zakazu. Przepis zwalnia pracownika z powstrzymywania się od konkurencji, ale nie stwierdza, że wygasa roszczenie o zaległe raty.

Czy zakaz konkurencji obowiązuje na umowie zlecenie?

Tylko wtedy, gdy został zapisany w samej umowie zlecenia, i na zasadach Kodeksu cywilnego, a nie Kodeksu pracy. Przepisy art. 101(1) do 101(4) nie mają klauzuli rozciągającej je na zleceniobiorców, w odróżnieniu od przepisów o kontroli trzeźwości, gdzie taką klauzulę zawiera art. 22(1h). Na zleceniu nie obowiązuje więc minimum 25 procent ani limit odpowiedzialności z art. 119.

Czy zakaz konkurencji na B2B jest ważny?

Tak, na podstawie swobody umów z art. 353(1) Kodeksu cywilnego, o ile jego treść i cel nie sprzeciwiają się naturze stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Zakaz może być nieodpłatny, zwykle zabezpiecza go kara umowna z art. 483 par. 1 Kodeksu cywilnego. Zbyt szeroki zakaz, pozbawiający kontraktora realnej możliwości zarobkowania, bywa jednak skutecznie podważany.

Czy pracodawca może zabronić drugiej pracy bez zakazu konkurencji?

Nie. Art. 26(1) par. 1 Kodeksu pracy zakazuje pracodawcy zabraniania pracownikowi jednoczesnego pozostawania w stosunku pracy z innym pracodawcą lub w innym stosunku prawnym będącym podstawą świadczenia pracy. Wyjątki są dwa: podpisany zakaz konkurencji z art. 101(1) par. 1 oraz sytuacja, w której odrębne przepisy stanowią inaczej.

Czy można zwolnić pracownika za dodatkową pracę u innego pracodawcy?

Nie, jeżeli nie ma podpisanego zakazu konkurencji. Art. 29(4) par. 1 pkt 2 Kodeksu pracy wyklucza jednoczesne zatrudnienie u innego pracodawcy jako przyczynę wypowiedzenia, chyba że ograniczenia wynikają z odrębnych przepisów albo zachodzi przypadek z art. 101(1) par. 1. Dodatkowo par. 2 nakłada na pracodawcę obowiązek udowodnienia, że kierował się innymi powodami.

Ile może zapłacić pracownik za złamanie zakazu konkurencji w czasie zatrudnienia?

Przy winie nieumyślnej najwyżej trzymiesięczne wynagrodzenie przysługujące mu w dniu wyrządzenia szkody, zgodnie z art. 119 Kodeksu pracy. Odpowiedzialność ogranicza się do rzeczywistej straty (art. 115), a ciężar wykazania szkody i jej wysokości spoczywa na pracodawcy (art. 116). Limit znika tylko przy szkodzie wyrządzonej umyślnie, którą art. 122 nakazuje naprawić w pełnej wysokości.

Kiedy przedawnia się roszczenie pracodawcy z tytułu zakazu konkurencji?

Po roku od dnia, w którym pracodawca dowiedział się o wyrządzeniu szkody, najpóźniej po trzech latach od jej wyrządzenia. Art. 291 par. 2(1) Kodeksu pracy rozciąga to skrócone przedawnienie wprost na roszczenie z art. 101(1) par. 2. Wyjątkiem jest szkoda umyślna, dla której par. 3 odsyła do terminów Kodeksu cywilnego.

Czy kara umowna za złamanie zakazu konkurencji jest dopuszczalna?

Tak przy zakazie obowiązującym po ustaniu stosunku pracy oraz na kontraktach cywilnoprawnych, bo zobowiązanie do powstrzymania się od konkurencji jest zobowiązaniem niepieniężnym w rozumieniu art. 483 par. 1 Kodeksu cywilnego. Sąd może ją obniżyć, gdy zobowiązanie wykonano w znacznej części albo gdy kara jest rażąco wygórowana (art. 484 par. 2). Przy zakazie w czasie zatrudnienia jest ryzykowna, bo art. 101(1) par. 2 odsyła do bezwzględnie wiążących zasad odpowiedzialności materialnej.

Czy zakaz konkurencji obejmuje własną działalność gospodarczą?

Tak, jeżeli ta działalność jest konkurencyjna wobec pracodawcy. Art. 101(1) par. 1 zakazuje zarówno prowadzenia działalności konkurencyjnej, jak i świadczenia pracy na rzecz podmiotu, który ją prowadzi, w ramach stosunku pracy lub na innej podstawie. Sformułowanie o innej podstawie obejmuje zlecenie, dzieło i kontrakt B2B, ale zakres branżowy musi wynikać z treści umowy.

Czy za wadliwy zakaz konkurencji grozi kara od inspekcji pracy?

Nie. W katalogu wykroczeń przeciwko prawom pracownika z art. 281 par. 1 Kodeksu pracy nie ma pozycji dotyczącej zakazu konkurencji, więc inspektor pracy nie nałoży za to mandatu. Realnym ryzykiem jest nieważność klauzuli oraz proces o zaległe odszkodowanie wraz z odsetkami.

Sprawdź, czy firma dotrzymuje zobowiązań wobec odchodzących

Podpisany zakaz konkurencji to dwanaście przelewów do kogoś, kogo w firmie już nie ma. W opiniach byłych pracowników widać, które firmy trzymają harmonogram, a które liczą, że nikt się nie upomni.