Ewidencja czasu pracy: co zawiera, wzór, umowa zlecenie i kary do 60 000 zł
Ewidencję czasu pracy prowadzi się oddzielnie dla każdego pracownika, a jej zakres wyznacza rozporządzenie, nie zwyczaj przyjęty w firmie. Na tej stronie pokazujemy pełną listę informacji, które musi zawierać karta, kiedy wolno pominąć godziny, jak wygląda obowiązek na umowie zlecenie i ile kosztuje jego zaniedbanie po podwyżce grzywien z 8 lipca 2026 roku.
Przepisy podajemy za jednolitym tekstem Kodeksu pracy, Dz.U. 2025 poz. 277, art. 149 i art. 281, za rozporządzeniem o dokumentacji pracowniczej w jednolitym tekście Dz.U. 2026 poz. 474 oraz za ustawą o minimalnym wynagrodzeniu za pracę, Dz.U. 2024 poz. 1773.
Sprawdź, jak firma rozlicza czas pracy
Nadgodziny, których nikt nie zapisuje, i grafiki poprawiane po fakcie to jedne z najczęstszych zarzutów w opiniach byłych pracowników. Wpisz nazwę firmy albo NIP.
Pracowałeś tam? Dodaj anonimową opinię i pomóż innym.
Krótka odpowiedź
Ewidencję czasu pracy prowadzi każdy pracodawca, oddzielnie dla każdego pracownika, na podstawie art. 149 par. 1 Kodeksu pracy. Jej zakres określa par. 6 pkt 1 lit. a rozporządzenia o dokumentacji pracowniczej i obejmuje dziewięć rodzajów informacji, od godziny rozpoczęcia i zakończenia pracy po wymiar nieusprawiedliwionych nieobecności. Przy zadaniowym czasie pracy, u kadry zarządzającej i przy ryczałcie za nadgodziny nie ewidencjonuje się godzin pracy, ale samą ewidencję nadal trzeba prowadzić. Na umowie zlecenie obowiązek jest inny: strony ustalają w umowie sposób potwierdzania liczby godzin.
Ostatnia aktualizacja: 24 sierpnia 2026
- Tyle rodzajów informacji musi zawierać karta ewidencji czasu pracy według par. 6 pkt 1 lit. a rozporządzenia o dokumentacji pracowniczej.
- 9
- Do tej kwoty sięga grzywna za nieprowadzenie dokumentacji pracowniczej od 8 lipca 2026 roku. Wcześniej górną granicą było 30 000 zł.
- 60 000 zł
- Tyle trwa przechowywanie ewidencji czasu pracy pracownika zatrudnionego po 1 stycznia 2019 roku, licząc od końca roku kalendarzowego zakończenia zatrudnienia.
- 10 lat
- Tyle wynosi przechowywanie potwierdzeń liczby godzin na umowie zlecenie, licząc od dnia wymagalności wynagrodzenia (art. 8c ustawy o minimalnym wynagrodzeniu).
- 3 lata
Osiem rzeczy, które przesądzają o poprawności ewidencji czasu pracy
Kontrole rzadko kwestionują sam fakt prowadzenia ewidencji. Kwestionują jej zakres, spójność z listą płac i to, czy da się ją odtworzyć po latach.
Oddzielnie dla każdego pracownika
Par. 6 rozporządzenia mówi o dokumentacji prowadzonej oddzielnie dla każdego pracownika. Zbiorczy grafik działu nie zastępuje indywidualnej karty, nawet jeżeli zawiera te same dane.
Godzina rozpoczęcia i zakończenia, nie sama liczba godzin
Przepis wymienia liczbę przepracowanych godzin oraz godzinę rozpoczęcia i zakończenia pracy jako jedną informację. Zapis samego wymiaru, na przykład ośmiu godzin, nie wyczerpuje obowiązku.
Dni wolne z oznaczeniem tytułu
Nie wystarczy zaznaczyć, że dzień był wolny. Rozporządzenie wymaga oznaczenia tytułu udzielenia dnia wolnego, czyli rozróżnienia niedzieli, dnia wolnego z tytułu przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy i dnia wolnego oddanego za pracę w święto.
Dyżury z miejscem ich pełnienia
Ewidencja obejmuje liczbę godzin dyżuru, godzinę jego rozpoczęcia i zakończenia oraz wskazanie miejsca pełnienia. Miejsce ma znaczenie, bo przesądza o tym, czy za dyżur należy się czas wolny albo wynagrodzenie.
Rozdzielenie zwolnień od pracy i nieobecności
To trzy odrębne pozycje: rodzaj i wymiar zwolnień od pracy, rodzaj i wymiar innych usprawiedliwionych nieobecności oraz wymiar nieusprawiedliwionych nieobecności. Wrzucenie ich do jednej rubryki jest brakiem zakresowym.
Spójność z kartą wynagrodzeń
Art. 149 par. 1 wiąże ewidencję z prawidłowym ustaleniem wynagrodzenia. Rozjazd między liczbą nadgodzin w karcie a kwotą na liście płac jest pierwszą rzeczą, którą wychwytuje kontrola.
Udostępnienie pracownikowi na żądanie
Zdanie drugie art. 149 par. 1 nakłada obowiązek udostępnienia ewidencji pracownikowi na jego żądanie. Nie trzeba wydawać kopii z urzędu, ale odmowa wglądu jest naruszeniem przepisu.
Warunki przechowywania
Par. 8 rozporządzenia wymaga przy postaci papierowej odpowiedniej wilgotności i temperatury pomieszczenia oraz zabezpieczenia przed dostępem osób nieupoważnionych. Pozostawienie dokumentacji w warunkach grożących zniszczeniem jest osobnym wykroczeniem.
Jak wdrożyć ewidencję czasu pracy, która przejdzie kontrolę
-
1
Ustal system i rozkład czasu pracy
Systemy, rozkłady i okresy rozliczeniowe ustala się w układzie zbiorowym, w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu, jeżeli pracodawca nie ma obowiązku wydania regulaminu (art. 150 par. 1). Bez tego kroku nie wiadomo, co ewidencja ma odzwierciedlać.
-
2
Sprawdź, kto jest objęty wyłączeniem godzin
Wypisz stanowiska w zadaniowym czasie pracy, osoby zarządzające zakładem w imieniu pracodawcy i pracowników z ryczałtem za nadgodziny albo za porę nocną. U tych osób nie ewidencjonuje się godzin, ale karta nadal musi rejestrować nieobecności i dni wolne.
-
3
Zbuduj kartę na dziewięciu pozycjach z rozporządzenia
Przepis nie narzuca formularza, tylko zakres. Najbezpieczniej odwzorować kolejność z par. 6 pkt 1 lit. a, bo wtedy braku pozycji nie da się przeoczyć przy comiesięcznym zamknięciu.
-
4
Dołóż wnioski, zgody i dokumenty okołoczasowe
Ewidencja to tylko pierwsza z czterech grup dokumentów dotyczących ewidencjonowania czasu pracy. Do kompletu trzeba jeszcze wniosków pracownika, dokumentów o pracy w godzinach nadliczbowych i zgód dotyczących rodzicielstwa.
-
5
Zdecyduj o postaci papierowej albo elektronicznej
Obie są równoważne. Postać elektroniczna wymaga jednak systemu spełniającego siedem warunków z par. 9, w tym rejestrowania zmian i wyszukiwania po metadanych. Zwykły arkusz kalkulacyjny na dysku współdzielonym tych warunków nie spełnia.
-
6
Zaplanuj przechowywanie i zamknięcie
Dla zatrudnionych od 2019 roku okres wynosi 10 lat od końca roku zakończenia stosunku pracy. Dla starszych stosunków pracy trzeba osobno sprawdzić, czy złożono raport informacyjny do ZUS, bo od tego zależy skrócenie pięćdziesięcioletniego okresu.
Komu ta strona się przyda
Działy kadr i płac
Porządkujesz karty ewidencji przed kontrolą albo migrujesz dokumentację do systemu elektronicznego i potrzebujesz listy pozycji wprost z rozporządzenia, a nie z cudzego szablonu.
Właściciele małych firm
Zatrudniasz kilka osób, prowadzisz ewidencję w arkuszu i chcesz wiedzieć, czego w nim brakuje, zanim zapyta o to inspektor.
Firmy pracujące na zleceniach
Rozliczasz zleceniobiorców i musisz odróżnić obowiązek z art. 8b ustawy o minimalnym wynagrodzeniu od kadrowej ewidencji czasu pracy, żeby nie zbudować dowodu na pozorność umowy.
Pracownicy sprawdzający rozliczenie
Chcesz zobaczyć swoją ewidencję albo sprawdzić, czy nadgodziny w firmie w ogóle trafiają na papier, zanim podpiszesz umowę.
Ewidencja czasu pracy na umowie o pracę, na zleceniu i na kontrakcie B2B
Trzy formy współpracy, trzy zupełnie różne podstawy prawne i trzy różne okresy przechowywania. Najczęstszy błąd polega na przeniesieniu kadrowej karty ewidencji na zlecenie albo na kontrakt B2B, co w razie kontroli działa przeciwko firmie.
| Zagadnienie | Umowa o pracę | Zlecenie i umowa o świadczenie usług |
|---|---|---|
| Podstawa prawna | art. 149 par. 1 Kodeksu pracy oraz par. 6 pkt 1 rozporządzenia o dokumentacji pracowniczej | art. 8b ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę |
| Nazwa obowiązku | prowadzenie ewidencji czasu pracy | ustalenie w umowie sposobu potwierdzania liczby godzin |
| Kto ustala zasady | pracodawca, jednostronnie, w granicach rozporządzenia | obie strony, w treści umowy |
| Co gdy nic nie ustalono | obowiązek i tak obciąża pracodawcę w pełnym zakresie | zleceniobiorca sam składa informację o liczbie godzin przed terminem wypłaty |
| Zakres zapisu | dziewięć rodzajów informacji, w tym nadgodziny, dyżury, pora nocna i nieobecności | wyłącznie liczba godzin wykonania zlecenia |
| Wyłączenia | godzin nie ewidencjonuje się przy zadaniowym czasie pracy, u kadry zarządzającej i przy ryczałcie | wynagrodzenie wyłącznie prowizyjne, gdy zleceniobiorca decyduje o miejscu i czasie |
| Okres przechowywania | 10 lat od końca roku zakończenia zatrudnienia, przy starszych stosunkach pracy 50 lat | 3 lata od dnia wymagalności wynagrodzenia |
| Grzywna | od 2000 zł do 60 000 zł, art. 281 par. 1 Kodeksu pracy, stan od 8 lipca 2026 | od 1000 zł do 30 000 zł, art. 8e, i tylko za zapłatę poniżej stawki minimalnej |
Kontrakt B2B nie ma w tej tabeli własnej kolumny, bo przepisy o ewidencji czasu pracy w ogóle go nie dotyczą. To ważniejsze, niż wygląda: narzucenie kontraktorowi kadrowej karty ewidencji czasu pracy jest jedną z okoliczności, które inspektor pracy bada, oceniając, czy umowa cywilnoprawna nie zastępuje umowy o pracę.
Ewidencja czasu pracy: kto ma obowiązek ją prowadzić i w jakim celu
Obowiązek wynika z art. 149 par. 1 Kodeksu pracy: pracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy pracownika do celów prawidłowego ustalenia jego wynagrodzenia i innych świadczeń związanych z pracą. Przepis nie zna progu zatrudnienia. Dotyczy firmy z jednym pracownikiem tak samo jak spółki z tysiącem etatów, w przeciwieństwie do regulaminu pracy, który staje się obowiązkowy dopiero od pięćdziesięciu pracowników.
Cel wpisany do przepisu ma praktyczne konsekwencje. Ewidencja nie jest dokumentem kontrolnym prowadzonym dla samego porządku, tylko podstawą wyliczenia wynagrodzenia zasadniczego, dodatków za nadgodziny, dodatku za pracę w porze nocnej i wynagrodzenia za czas dyżuru. Dlatego rozjazd między kartą ewidencji a listą płac jest traktowany poważniej niż drobna luka formalna: podważa naliczenie płacy.
Drugie zdanie art. 149 par. 1 dokłada obowiązek, o którym łatwo zapomnieć. Pracodawca udostępnia ewidencję pracownikowi na jego żądanie. Nie ma tu mowy o wydawaniu kopii z własnej inicjatywy ani o zachowaniu formy pisemnej wniosku, ale odmowa wglądu jest naruszeniem przepisu i typowym punktem zapalnym w sporach o nadgodziny.
Ewidencję prowadzi się oddzielnie dla każdego pracownika. Par. 6 rozporządzenia o dokumentacji pracowniczej mówi o tym wprost, co przesądza jedną z częstszych wątpliwości: zbiorczy grafik działu albo wspólna tabela zmianowa nie zastępują indywidualnej karty, nawet jeżeli zawierają dokładnie te same dane.
Co zawiera ewidencja czasu pracy: dziewięć informacji wymaganych rozporządzeniem
Zakres karty ewidencji czasu pracy jest zamknięty i wynika z par. 6 pkt 1 lit. a rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o dokumentacji pracowniczej. Karta zawiera informacje o:
- liczbie przepracowanych godzin oraz godzinie rozpoczęcia i zakończenia pracy,
- liczbie godzin przepracowanych w porze nocnej,
- liczbie godzin nadliczbowych,
- dniach wolnych od pracy, z oznaczeniem tytułu ich udzielenia,
- liczbie godzin dyżuru oraz godzinie rozpoczęcia i zakończenia dyżuru, ze wskazaniem miejsca jego pełnienia,
- rodzaju i wymiarze zwolnień od pracy,
- rodzaju i wymiarze innych usprawiedliwionych nieobecności w pracy,
- wymiarze nieusprawiedliwionych nieobecności w pracy,
- czasie pracy pracownika młodocianego przy pracach wzbronionych młodocianym, których wykonywanie jest dozwolone w celu odbycia przygotowania zawodowego.
Warto zwrócić uwagę na trzy szczegóły, które w praktyce najczęściej wypadają. Po pierwsze, godzina rozpoczęcia i zakończenia pracy jest częścią tej samej pozycji co liczba przepracowanych godzin, więc wpisanie samego wymiaru nie wyczerpuje obowiązku. Po drugie, dni wolne wymagają oznaczenia tytułu ich udzielenia, czyli rozróżnienia niedzieli, dnia wolnego wynikającego z przeciętnie pięciodniowego tygodnia pracy i dnia oddanego w zamian za pracę w dniu wolnym. Po trzecie, zwolnienia od pracy, inne usprawiedliwione nieobecności i nieobecności nieusprawiedliwione to trzy odrębne pozycje, a nie jedna rubryka absencji.
Przepisy nie narzucają natomiast żadnego urzędowego formularza. Rozporządzenie określa zakres informacji, a nie układ tabeli, więc firma może zbudować własną kartę albo skorzystać z modułu w systemie kadrowym. Warunkiem jest komplet dziewięciu pozycji.
Ewidencja to tylko jedna z czterech grup dokumentów o czasie pracy
To rozróżnienie ginie w większości opracowań, a decyduje o wyniku kontroli. Par. 6 pkt 1 rozporządzenia nie mówi o ewidencji czasu pracy, tylko o dokumentach dotyczących ewidencjonowania czasu pracy, w skład których wchodzą cztery grupy. Karta ewidencji jest pierwszą z nich.
Grupa druga to wnioski pracownika: o zwolnienie od pracy w celu załatwienia spraw osobistych, o skorzystanie ze zwolnienia na dziecko do lat czternastu z art. 188, o indywidualny rozkład czasu pracy, o system skróconego tygodnia pracy, o system pracy weekendowej, o ruchomy rozkład czasu pracy z art. 140[1], a od 2023 roku także o zwolnienie z powodu działania siły wyższej z art. 148[1] i o urlop opiekuńczy z art. 173[1].
Grupa trzecia obejmuje dokumenty związane ze stosowaniem zadaniowego czasu pracy, z uzgodnieniem terminu innego dnia wolnego w zamian za pracę w dniu wolnym oraz z pracą w godzinach nadliczbowych i pozostawaniem w gotowości poza normalnymi godzinami pracy. Grupa czwarta to zgody: pracownika opiekującego się dzieckiem do lat czterech na przedłużony dobowy wymiar czasu pracy, pracownika wychowującego dziecko do lat ośmiu na nadgodziny, porę nocną, przerywany system i delegowanie, oraz zgoda pracownicy w ciąży na delegowanie i system przerywany.
Wniosek praktyczny jest prosty. Firma, która ma bez zarzutu wypełnione karty, ale nie zbiera wniosków o ruchomy czas pracy ani zgód rodzicielskich, wciąż ma niekompletną dokumentację czasu pracy. Te same reguły porządkowania obowiązują zresztą przy aktach osobowych pracownika, które są prowadzone równolegle i według tego samego rozporządzenia.
Zadaniowy czas pracy, kadra zarządzająca i ryczałt: co naprawdę mówi art. 149 par. 2
Tu mieści się najczęściej powielany błąd w polskich poradnikach kadrowych. Art. 149 par. 2 stanowi, że w stosunku do pracowników objętych systemem zadaniowego czasu pracy, pracowników zarządzających w imieniu pracodawcy zakładem pracy oraz pracowników otrzymujących ryczałt za godziny nadliczbowe lub za pracę w porze nocnej nie ewidencjonuje się godzin pracy.
Przepis wyłącza godziny, a nie ewidencję. Obowiązek z par. 1 nadal obowiązuje, karta nadal musi istnieć i nadal musi być prowadzona oddzielnie dla każdej z tych osób. Znikają z niej tylko te pozycje, które dotyczą godzin: liczba przepracowanych godzin z godziną rozpoczęcia i zakończenia, godziny nocne, godziny nadliczbowe i godziny dyżuru. Pozostałe pozycje z par. 6 pkt 1 lit. a zostają, czyli dni wolne z oznaczeniem tytułu, rodzaj i wymiar zwolnień od pracy, inne usprawiedliwione nieobecności i nieobecności nieusprawiedliwione.
Praktyczny skutek jest taki, że dyrektor działu w zadaniowym czasie pracy ma kartę ewidencji, tyle że rejestrującą urlopy, chorobowe, opiekę na dziecko i dni wolne, bez rozkładu godzinowego. Przekonanie, że kadry zarządzającej nie trzeba w ogóle ewidencjonować, prowadzi wprost do zarzutu nieprowadzenia dokumentacji pracowniczej.
Osobna uwaga dotyczy zadaniowego czasu pracy. Zgodnie z par. 6 pkt 1 lit. c dokumenty związane ze stosowaniem tego systemu wchodzą do dokumentacji czasu pracy. Samo wpisanie systemu zadaniowego do umowy nie wystarczy: art. 140 Kodeksu pracy wymaga, żeby czas niezbędny do wykonania zadań został ustalony po porozumieniu z pracownikiem, a ślad tego ustalenia powinien się w dokumentacji znaleźć.
Ewidencja czasu pracy a lista obecności: dwa różne dokumenty
Lista obecności nie jest ewidencją czasu pracy i nie zastępuje jej w żadnym zakresie. Rozporządzenie o dokumentacji pracowniczej w ogóle nie wymienia listy obecności wśród wymaganych dokumentów, więc jej prowadzenie jest dobrowolne. Ewidencja jest obowiązkowa i ma zamknięty zakres.
Różnica jest merytoryczna, nie nazewnicza. Lista obecności odpowiada na jedno pytanie: czy pracownik stawił się danego dnia w pracy. Ewidencja odpowiada na pytanie, ile godzin przepracował, od której do której, ile z tego było nadgodzinami i pracą w nocy, jakie miał dyżury i z jakiego tytułu był nieobecny. Podpisana lista obecności bywa użytecznym materiałem źródłowym przy wypełnianiu karty, ale sama w sobie nie wyczerpuje obowiązku z art. 149.
Stąd bierze się też odpowiedź na pytanie o podpis pracownika. Przepisy nie wymagają, żeby karta ewidencji czasu pracy była podpisana przez pracownika. Podpis nie szkodzi i bywa wygodny dowodowo, ale jego brak nie jest uchybieniem, w odróżnieniu od braku którejkolwiek z dziewięciu wymaganych pozycji.
Ewidencja czasu pracy elektroniczna czy papierowa
Obie postacie są równoważne i wybór należy do pracodawcy. Różne są jednak warunki techniczne. Przy postaci papierowej par. 8 rozporządzenia wymaga zapewnienia w pomieszczeniu, w którym przechowywana jest dokumentacja, odpowiedniej wilgotności i temperatury oraz zabezpieczenia pomieszczenia przed dostępem osób nieupoważnionych.
Przy postaci elektronicznej poprzeczka jest wyraźnie wyżej. Par. 9 wymaga systemu teleinformatycznego zapewniającego siedem rzeczy jednocześnie: zabezpieczenie przed uszkodzeniem, utratą i nieuprawnionym dostępem, integralność treści i metadanych z ochroną przed zmianami poza udokumentowanymi procedurami, stały dostęp osób upoważnionych, identyfikację tych osób i rejestrowanie wprowadzanych przez nie zmian, skuteczne wyszukiwanie po metadanych, wydawanie dokumentacji w tym przez eksport elektroniczny oraz funkcjonalność wydruku.
To rozstrzyga częste pytanie o arkusz kalkulacyjny. Plik na dysku współdzielonym, który każdy z dostępem może nadpisać bez śladu, nie spełnia warunku integralności ani rejestrowania zmian, więc nie jest dokumentacją prowadzoną w postaci elektronicznej w rozumieniu rozporządzenia. Można go używać roboczo, ale dokumentacją pozostaje wtedy wydruk podpisany i przechowywany papierowo.
Nie ma natomiast obowiązku drukowania ewidencji prowadzonej prawidłowo w postaci elektronicznej. Par. 9 pkt 7 wymaga jedynie, żeby system miał funkcjonalność wydruku, a nie żeby z niej korzystać co miesiąc. Podobnie przepisy nie rozstrzygają, czy karta ma być miesięczna, czy roczna: liczy się kompletność zakresu i możliwość odtworzenia danych za dowolny okres rozliczeniowy.
Ewidencja czasu pracy na umowie zlecenie: inna podstawa, inne zasady
Na umowie zlecenie i umowie o świadczenie usług nie prowadzi się ewidencji czasu pracy w rozumieniu Kodeksu pracy. Obowiązek jest inny i wynika z art. 8b ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę: strony określają w umowie sposób potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia lub świadczenia usług. To ustalenie umowne, a nie jednostronny dokument kadrowy.
Najważniejsza pułapka siedzi w ust. 2. Jeżeli strony nie określą w umowie sposobu potwierdzania godzin, obowiązek nie znika, tylko odwraca się kierunek: to przyjmujący zlecenie przedkłada w formie pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej informację o liczbie godzin, w terminie poprzedzającym termin wypłaty wynagrodzenia. Milczenie umowy oznacza więc, że liczbę godzin deklaruje zleceniobiorca, a firma nie ma własnego dokumentu, którym mogłaby to podważyć.
Wyłączenie przewiduje art. 8d ust. 1 pkt 1 i jest wąskie. Przepisów nie stosuje się, gdy o miejscu i czasie wykonania zlecenia decyduje przyjmujący zlecenie oraz przysługuje mu wyłącznie wynagrodzenie prowizyjne, rozumiane jako uzależnione od wyników takich jak liczba i wartość zawartych umów, sprzedaż, obrót czy uzyskane należności. Oba warunki muszą wystąpić łącznie.
Inny jest też okres przechowywania. Art. 8c każe przechowywać dokumenty określające sposób potwierdzania godzin oraz same potwierdzenia przez 3 lata od dnia, w którym wynagrodzenie stało się wymagalne. Nie ma tu dziesięciu ani pięćdziesięciu lat znanych z dokumentacji pracowniczej. Szczegółowe rozliczenie tego obowiązku, razem ze stawką 31,40 zł za godzinę obowiązującą w 2026 roku, opisujemy w tekście o ewidencji czasu pracy na umowie zlecenie.
Praca zdalna i kontrakt B2B a ewidencja czasu pracy
Praca zdalna niczego w ewidencji nie zmienia. Przepisy o pracy zdalnej z art. 67[18] i następnych Kodeksu pracy nie wyłączają art. 149, więc pracownik pracujący z domu ma taką samą kartę ewidencji jak pracownik w biurze, z tymi samymi dziewięcioma pozycjami. Zmienia się co najwyżej źródło danych, bo zamiast czytnika przy wejściu pojawia się zgłoszenie w systemie. Osobną kwestią jest rozliczenie kosztów takiej pracy, które opisujemy na stronie o ryczałcie za pracę zdalną.
Kontrakt B2B to inna sytuacja. Przepisy o ewidencji czasu pracy nie mają do niego zastosowania, bo nie ma tu ani stosunku pracy, ani zlecenia w rozumieniu art. 734 i art. 750 Kodeksu cywilnego w zakresie objętym ustawą o minimalnym wynagrodzeniu, gdy kontraktor rozlicza się jako przedsiębiorca. Firma nie ma obowiązku prowadzić kartoteki godzin współpracownika i zwykle nie powinna tego robić.
Powód jest praktyczny, nie formalny. Narzucenie kontraktorowi kadrowej karty ewidencji czasu pracy, godzin obecności i grafiku podpisywanego przez przełożonego to zestaw okoliczności, które inspektor pracy bada, sprawdzając, czy umowa cywilnoprawna nie została zawarta w warunkach właściwych dla stosunku pracy. Piszemy o tym szerzej w tekście o umowie B2B a kontroli PIP.
Jak długo przechowywać ewidencję czasu pracy
Ewidencja czasu pracy jest częścią dokumentacji pracowniczej, więc dzieli jej okresy przechowywania. Dla pracowników zatrudnionych od 1 stycznia 2019 roku okres wynosi 10 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym stosunek pracy uległ rozwiązaniu lub wygasł.
Dla stosunków pracy nawiązanych po 31 grudnia 1998 roku, a przed 1 stycznia 2019 roku, okres podstawowy to 50 lat, ale można go skrócić do 10 lat liczonych od końca roku kalendarzowego złożenia raportu informacyjnego do ZUS. Dla zatrudnionych przed 1 stycznia 1999 roku obowiązuje 50 lat bez możliwości skrócenia.
Jest też przepis przejściowy, o którym łatwo zapomnieć przy porządkowaniu starych teczek. Zgodnie z par. 20 ust. 3 rozporządzenia do zakresu kart ewidencji czasu pracy pracowników pozostających w zatrudnieniu w dniu wejścia w życie rozporządzenia, czyli 1 stycznia 2019 roku, i prowadzonych w tym dniu, stosuje się przepisy obowiązujące wcześniej. Starsza karta o węższym zakresie nie staje się więc wadliwa z mocą wsteczną, choć pracodawca może ją dostosować dobrowolnie na podstawie par. 21.
Brak ewidencji czasu pracy: kary PIP od 8 lipca 2026 roku
Od 8 lipca 2026 roku obowiązują wyższe grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika. Górna granica kary z art. 281 par. 1 Kodeksu pracy wzrosła z 30 000 zł do 60 000 zł, a dolna z 1000 zł do 2000 zł. Większość poradników kadrowych wciąż podaje stare widełki.
W przypadku czasu pracy w grę wchodzą aż cztery odrębne punkty tego samego przepisu. Pkt 5 obejmuje naruszenie przepisów o czasie pracy. Pkt 6 dotyczy nieprowadzenia dokumentacji pracowniczej, a ewidencja jest jej częścią. Pkt 6a dotyczy nieprzechowywania dokumentacji przez wymagany okres. Pkt 7 dotyczy pozostawienia dokumentacji w warunkach grożących uszkodzeniem lub zniszczeniem. To odrębne czyny, które mogą wystąpić równolegle.
Inaczej wygląda sankcja przy zleceniu i tu warto zachować precyzję, bo różnica bywa mylona. Podwyżka z 8 lipca 2026 roku objęła Kodeks pracy, ale nie ustawę o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Grzywna z art. 8e tej ustawy nadal wynosi od 1000 zł do 30 000 zł i grozi wyłącznie za wypłatę wynagrodzenia niższego niż obowiązująca minimalna stawka godzinowa, a nie za sam brak potwierdzeń liczby godzin. Brak potwierdzeń działa inaczej: pozbawia firmę dowodu w sporze o wysokość wynagrodzenia i w praktyce przesądza go na korzyść zleceniobiorcy.
Ewidencja czasu pracy jest zresztą jednym z pierwszych dokumentów, o które prosi inspektor. Co dokładnie sprawdza podczas wizyty i jakie ma uprawnienia po nowelizacji, opisujemy na stronie o kontroli PIP.
Wzór ewidencji czasu pracy: co musi się w nim znaleźć
Nie istnieje urzędowy wzór ewidencji czasu pracy. Żaden przepis nie publikuje formularza, a rozporządzenie określa wyłącznie zakres informacji. Dlatego każdy szablon krążący w internecie jest propozycją układu, a nie dokumentem wymaganym prawem, i trzeba go weryfikować pozycja po pozycji.
Poprawny wzór ma nagłówek identyfikujący pracownika i okres rozliczeniowy, a następnie kolumny odpowiadające dziewięciu pozycjom z par. 6 pkt 1 lit. a. W praktyce sprawdza się układ, w którym każdy dzień miesiąca jest wierszem, a kolumny to: godzina rozpoczęcia, godzina zakończenia, liczba przepracowanych godzin, w tym w porze nocnej, liczba godzin nadliczbowych, dzień wolny z oznaczeniem tytułu, dyżur z godzinami i miejscem, zwolnienie od pracy z rodzajem i wymiarem, inna usprawiedliwiona nieobecność z rodzajem i wymiarem oraz nieobecność nieusprawiedliwiona.
Do tego potrzebna jest legenda oznaczeń. Rozporządzenie nie narzuca symboli, więc firma ustala własne, ale muszą być jednoznaczne i stosowane konsekwentnie, bo po latach to legenda przesądza o czytelności karty. Jeżeli zatrudniasz pracowników młodocianych przy pracach wzbronionych w ramach przygotowania zawodowego, wzór musi mieć dodatkową kolumnę na czas takiej pracy.
Ostatnia rzecz, o którą warto zadbać na poziomie wzoru, to spójność z listą płac. Karta, w której liczba nadgodzin nie zgadza się z dodatkami wypłaconymi w tym samym miesiącu, jest gotowym materiałem dowodowym przeciwko firmie. Wersje kart i moment ich zamknięcia najlepiej ustalić w regulaminie pracy, razem z systemami i rozkładami czasu pracy.
Najczęstsze pytania
Czy ewidencja czasu pracy jest obowiązkowa?
Tak. Art. 149 par. 1 Kodeksu pracy nakłada obowiązek prowadzenia ewidencji czasu pracy na każdego pracodawcę, niezależnie od liczby zatrudnionych osób. Przepis nie przewiduje progu ani wyłączenia dla małych firm. Ewidencję prowadzi się oddzielnie dla każdego pracownika, a jej zakres określa rozporządzenie o dokumentacji pracowniczej.
Co powinna zawierać ewidencja czasu pracy?
Dziewięć rodzajów informacji wymienionych w par. 6 pkt 1 lit. a rozporządzenia o dokumentacji pracowniczej: liczbę przepracowanych godzin z godziną rozpoczęcia i zakończenia pracy, godziny w porze nocnej, godziny nadliczbowe, dni wolne z oznaczeniem tytułu, dyżury z godzinami i miejscem, rodzaj i wymiar zwolnień od pracy, inne usprawiedliwione nieobecności, nieobecności nieusprawiedliwione i czas pracy młodocianego przy pracach wzbronionych.
Kto prowadzi ewidencję czasu pracy?
Obowiązek obciąża pracodawcę, a nie pracownika. Pracodawca może powierzyć techniczne wypełnianie karty działowi kadr, kierownikowi zespołu albo systemowi rejestracji czasu pracy, ale odpowiedzialność za jej kompletność i zgodność z rozporządzeniem pozostaje po jego stronie. To pracodawca odpowiada za wykroczenie z art. 281 par. 1 pkt 6.
Czy ewidencja czasu pracy musi być podpisana?
Nie. Żaden przepis nie wymaga podpisu pracownika ani pracodawcy na karcie ewidencji czasu pracy. Podpis bywa wygodny dowodowo i wiele firm go stosuje, ale jego brak nie jest uchybieniem. Uchybieniem jest natomiast brak którejkolwiek z dziewięciu wymaganych pozycji zakresu.
Ewidencja czasu pracy miesięczna czy roczna?
Przepisy tego nie rozstrzygają. Rozporządzenie określa zakres informacji, a nie częstotliwość zamykania karty. W praktyce dominuje układ miesięczny, bo pokrywa się z listą płac i z typowym okresem rozliczeniowym. Warunkiem jest możliwość odtworzenia danych za dowolny okres rozliczeniowy przyjęty w firmie.
Ewidencja czasu pracy elektroniczna czy papierowa?
Obie postacie są równoważne, wybór należy do pracodawcy. Postać elektroniczna wymaga jednak systemu spełniającego siedem warunków z par. 9 rozporządzenia, w tym integralności treści, rejestrowania zmian i wyszukiwania po metadanych. Postać papierowa wymaga odpowiedniej wilgotności, temperatury i zabezpieczenia pomieszczenia przed dostępem osób nieupoważnionych.
Czy ewidencję czasu pracy trzeba drukować?
Nie, jeżeli jest prawidłowo prowadzona w postaci elektronicznej. Par. 9 pkt 7 rozporządzenia wymaga jedynie, żeby system miał funkcjonalność wydruku, a nie żeby z niej korzystać. Drukowanie staje się konieczne wtedy, gdy używany plik nie spełnia warunków systemu teleinformatycznego i dokumentacją pozostaje wersja papierowa.
Jak długo przechowywać ewidencję czasu pracy?
Dla pracowników zatrudnionych od 1 stycznia 2019 roku okres wynosi 10 lat od końca roku kalendarzowego, w którym stosunek pracy ustał. Dla stosunków pracy z lat 1999 do 2018 podstawowy okres to 50 lat, ze skróceniem do 10 lat od końca roku złożenia raportu informacyjnego do ZUS. Dla zatrudnionych przed 1999 rokiem obowiązuje 50 lat bez skrócenia.
Gdzie przechowywać ewidencję czasu pracy?
Ewidencja nie trafia do akt osobowych. Stanowi część dokumentacji w sprawach związanych ze stosunkiem pracy, którą prowadzi się oddzielnie dla każdego pracownika, obok czteroczęściowych akt osobowych. Przy postaci papierowej par. 8 rozporządzenia wymaga pomieszczenia o odpowiedniej wilgotności i temperaturze, zabezpieczonego przed dostępem osób nieupoważnionych.
Czy lista obecności to ewidencja czasu pracy?
Nie. Lista obecności potwierdza tylko stawienie się w pracy danego dnia i jest dokumentem dobrowolnym, którego rozporządzenie w ogóle nie wymienia. Ewidencja jest obowiązkowa i rejestruje godziny, nadgodziny, porę nocną, dyżury oraz rodzaj i wymiar nieobecności. Lista obecności może służyć jako materiał źródłowy, ale nie zastępuje karty.
Czy przy zadaniowym systemie czasu pracy prowadzi się ewidencję?
Tak, ale bez godzin. Art. 149 par. 2 stanowi, że u pracowników w zadaniowym czasie pracy, u osób zarządzających zakładem w imieniu pracodawcy i przy ryczałcie za nadgodziny lub porę nocną nie ewidencjonuje się godzin pracy. Sam obowiązek prowadzenia ewidencji pozostaje: karta nadal rejestruje dni wolne, zwolnienia od pracy i nieobecności.
Czy trzeba prowadzić ewidencję czasu pracy na umowie zlecenie?
Nie w rozumieniu Kodeksu pracy. Art. 8b ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę wymaga czegoś innego: strony określają w umowie sposób potwierdzania liczby godzin wykonania zlecenia. Jeżeli tego nie zrobią, to zleceniobiorca sam składa informację o liczbie godzin przed terminem wypłaty. Dokumenty przechowuje się 3 lata od wymagalności wynagrodzenia.
Czy przy pracy zdalnej prowadzi się ewidencję czasu pracy?
Tak, na dokładnie tych samych zasadach co przy pracy w biurze. Przepisy o pracy zdalnej z art. 67[18] i następnych Kodeksu pracy nie wyłączają art. 149 ani rozporządzenia o dokumentacji pracowniczej. Karta pracownika zdalnego zawiera te same dziewięć pozycji, zmienia się jedynie sposób zbierania danych o godzinach.
Jaka jest kara za brak ewidencji czasu pracy?
Od 8 lipca 2026 roku grzywna z art. 281 par. 1 Kodeksu pracy wynosi od 2000 zł do 60 000 zł, wcześniej było to od 1000 zł do 30 000 zł. W grę wchodzą cztery odrębne punkty: pkt 5 za naruszenie przepisów o czasie pracy, pkt 6 za nieprowadzenie dokumentacji, pkt 6a za jej nieprzechowywanie i pkt 7 za złe warunki przechowywania.
Jaka jest podstawa prawna ewidencji czasu pracy?
Dwie. Art. 149 Kodeksu pracy w jednolitym tekście Dz.U. 2025 poz. 277 ustanawia sam obowiązek i wyłączenie godzin dla trzech grup pracowników. Rozporządzenie Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o dokumentacji pracowniczej, jednolity tekst Dz.U. 2026 poz. 474, określa w par. 6 zakres karty i pozostałych dokumentów dotyczących ewidencjonowania czasu pracy.
Sprawdź, jak firma naprawdę rozlicza czas pracy
Kompletna karta ewidencji i wypłacone nadgodziny to dwie różne rzeczy. Pierwszą widać w dokumentach, drugą w opiniach ludzi, którzy w tej firmie przepracowali kilka lat. Zanim podpiszesz umowę albo zgodzisz się na system zadaniowy, zobacz, co piszą byli pracownicy.
Zobacz też
- Ewidencja czasu pracy na umowie zlecenie: obowiązki zleceniodawcy i kary Pełne rozliczenie obowiązku z art. 8b, domyślne odwrócenie ciężaru przy milczącej umowie i stawka 31,40 zł w 2026 roku.
- Akta osobowe pracownika: cztery części, okresy przechowywania i kary Ewidencja czasu pracy nie trafia do akt osobowych, ale podlega temu samemu rozporządzeniu i tym samym okresom przechowywania.
- Kontrola PIP: uprawnienia inspektora po nowelizacji z 8 lipca 2026 Ewidencja czasu pracy jest jednym z pierwszych dokumentów, o które prosi inspektor podczas kontroli.
- Regulamin pracy: kiedy obowiązkowy, co musi zawierać i jak go zmienić Systemy, rozkłady i okresy rozliczeniowe czasu pracy ustala się w regulaminie pracy albo w obwieszczeniu.
- Umowa B2B a kontrola PIP: co inspektor sprawdza od 8 lipca 2026 Narzucenie kontraktorowi kadrowej karty ewidencji czasu pracy jest okolicznością badaną przy ocenie pozorności umowy.